Reklama

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków

18/11/2010 16:22

Aktorzy na szczudłach, baśniowa scenografia, barwne kostiumy, romantyczna, a czasem pełna grozy muzyka, maski, lustra - to tylko niektóre walory spektaklu. W niedzielę (21.11) o godz. 16 na Dużej Scenie Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu zaprezentowana zostanie "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków".

Przedstawienie to, oparte na motywach baśni braci Wilhelma i Jacoba Grimmów - według własnego scenariusza - wyreżyserowała Monika Gerboc.


Krasnoludki w tym spektaklu nie mają kolorowych czapeczek i kubraczków, ale są leśnymi skrzatami. A żeby dzieciom wydały się jeszcze zabawniejsze, aktorzy grają w maskach klaunów. Sama historia wyreżyserowana przez Monikę Gerboc jest zaś opowieścią o dorastaniu i o tym, że nigdy nie można przestać marzyć. Stąd też m.in. pomysł na to, by troje aktorów grało w tym spektaklu na szczudłach. Kiedy bowiem jesteśmy dziećmi, rodzice czy opiekunowie wydają się nam dużo więksi od nas, są dla nas autorytetami.

Ktoś powie, że Królowa jest momentami zbyt straszna, za bardzo demoniczna. Ale przecież nawet w otaczającej nas rzeczywistości nie wszystko jest dobre i piękne, a co dopiero w baśni braci Grimm. Jest więc nawet i w tych najstraszniejszych scenach jakieś przesłanie dla młodego widza, że w życiu, ze strony dorosłych, może nas także spotkać wiele złego, ale zawsze jest nadzieja na to, że los się odmieni, a złych i niegodziwych ludzi spotka zasłużona kara, choćby i taka, jak samotność.


Spektakl ukazuje nam stare, choć czasem może zapomniane trochę prawdy, ukryte w pięknej opowieści o Śnieżce i krasnoludkach. Oglądając tę bajkę, młody widz dowie się też m.in. tego, że w miarę dorastania każdemu z nas przybywa obowiązków, ale nawet największa ich ilość nie powinna nam przeszkodzić w marzeniach, bo marzyć zawsze jest warto, nawet wówczas, gdy jesteśmy już dorośli. A kiedy człowiek żyje marzeniami, wtedy świat staje się piękniejszy. 


"Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków" to baśń pełna symboliki, gdzie krasnoludki symbolizują nie tylko świat marzeń i magii, ale i codzienną pracę. To spektakl o relacjach między matką a córką, o zazdrości i próżności, ale i o dorastaniu, o dążeniu do samodzielności, chęci uwolnienia się z więzów rodzinnego domu.

Bardzo ważny jest tutaj także motyw piękna, toczący się wokół czarodziejskiego lustra. Ze sceny płynie przesłanie, że warto mieć dobre serce i pielęgnować piękno, które każdy z nas nosi w sobie, bo wcale nie to zewnętrzne piękno jest w życiu najważniejsze. 

Jarosław Grabarczyk


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama