Reklama

Ks. Andrzej Kilanowski: Szukajmy własnych autorytetów

12/03/2012 16:57

— Myślę, że nie jest tak źle, że każdy z nas szuka punktu odniesienia, kogoś, kto będzie wzorcem do naśladowania — mówi ks. Andrzej Kilanowski.
 O autorytetach - czy jeszcze istnieją, czy są potrzebne, gdzie ich szukać - z proboszczem parafii w Jegłowniku, rozmawia Karolina Krajewska.

— Czy w obecnych czasach są jeszcze autorytety?


— Pewnie tak, choć oczywiście trudno jest mówić o autorytetach ze względu na nadmiar bodźców, z którymi spotykamy się na co dzień, nadmiar wrażeń związanych z internetem, telewizją. Spotykamy się z różnego rodzaju wzorcami, które w popkulturze lansowane są bardzo łatwo, bardzo plastycznie. Z drugiej strony mamy do czynienia z wrodzonym krytycyzmem szczególnie młodego pokolenia, będącego w konflikcie z tym pokoleniem, które ma być autorytetem, z ludźmi starszymi. Ale myślę, że nie jest tak źle, że każdy z nas szuka punktu odniesienia, kogoś, kto będzie wzorcem do naśladowania.

— Czy człowiekowi z początku XXI wieku w ogóle potrzebne są autorytety?


— Pewnie większość odpowie: nie, bo te wzorce muszą znaleźć sami. Ale właśnie to szukanie daje możliwość znalezienia jakiegoś wzorca związanego z osobą, ze światem wartości. Na pewno zmieniło się to, co było kiedyś. Nie mamy już tak łatwego wzorca, żeby odwoływać się do nakazu, że rodzic każe. Że na przykład nauczyciel coś powiedział i nie ma już innego punktu odniesienia. Dzisiaj jesteśmy już coraz bardziej krytyczni. Mamy możliwość weryfikacji.

— Jakie autorytety może mieć współczesna młodzież?


— Własne. Przy tylu różnego rodzaju sytuacjach, zdarzeniach, bodźcach, z którymi się spotyka, nie ma gotowej odpowiedzi. W badaniach socjologicznych najczęściej podają: albo w ogóle nic, albo że są to rodzice, a z reguły mama.

— Czy tych autorytetów trzeba szukać, czy powinny być one widoczne na różnego rodzaju forach?


— Nie, nic na siłę. Myślę, że to co się liczy, to przede wszystkim autentyzm poparty świadectwem swojego życia. Jeżeli ktoś ma być autorytetem, to musi wziąć także odpowiedzialność za innych. Jeżeli coś chce przekazać drugiemu człowiekowi, to bierze za niego odpowiedzialność, będzie nim kierował, interesował się nim, pomagał mu.

O autorytetach rozmawiali uczniowie z klas I a i b V Liceum Ogólnokształcącego im. Haliny Poświatowskiej w Elblągu. W panelu dyskusyjnym wzięli udział zaproszeni goście: Agnieszka Gliniecka, Agnieszka Mastalerz, Marzena Bielecka, ks. Andrzej Kilanowski, Wojciech Sójka. Dyskusja odbyła się w Zespole Szkół Ogólnokształcących przy ul. Pocztowej. 
— Szukajmy własnych autorytetów — mówił uczniom ks. Andrzej Kilanowski. — Żebyśmy nie dawali się manipulować. Ilość działań na podświadomość jest duża. Trudno znaleźć czytelny świat wartości, ale szukajmy świata wartości i osób.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama