Reklama

Książka "Elbing 1945...", czyli historia walk o miasto

05/11/2010 19:36

W najbliższą środę (10.11) odbędzie się premiera książki Tomasza Stężały pt. "Elbing 1945: Odnalezione wspomnienia". — Naszych elbląskich naukowców zdecydowanie bardziej zajmuje Truso, niż najbardziej dramatyczny okres najnowszych dziejów miasta, w tym rok 1945. A szkoda, gdyż odchodzą ostatni świadkowie tych wydarzeń — mówi Tomasz Stężała.

O książce Tomasza Stężały było w ostatnich miesiącach głośno. Historyk amator wykonał iście benedyktyńską pracę, docierając i porządkując źródła, materiały i publikacje, które przez lata (o dziwo) nie wzbudziły większego zainteresowania zawodowych badaczy dziejów.
— Naszych elbląskich naukowców zdecydowanie bardziej zajmuje Truso, niż najbardziej dramatyczny okres najnowszych dziejów miasta, w tym rok 1945. A szkoda, gdyż odchodzą ostatni świadkowie tych wydarzeń — mówi Tomasz Stężała.

Okres ten natomiast bardzo zainteresował anglistę z III Liceum Ogólnokształcącego. Obok zainteresowania, uwarunkowanego, jak zaznacza Tomasz Stężała, genetycznie - bo tradycjami rodzinnymi, drugim, może nawet ważniejszym powodem powstania książki był gniew.
— Jeśli tyle razy, przez wiele lat, słyszy się o rocznicy wyzwolenia Elbląga w 1945 roku, to człowiek się denerwuje — stwierdza krótko Tomasz Stężała.

Dobre kilka miesięcy temu, zanim jeszcze wydano książkę, w auli III LO Stężała, razem z drugim nauczycielem tej szkoły Wojciechem Paczkowski, zorganizował konferencję, której tematem był Elbląg w roku 1945. Tomasz Stężała zastanawiał się, czy 10 lutego 1945 roku możemy mówić o wyzwoleniu, czy raczej zdobyciu miasta. Odpowiedź na to pytanie nie padła w trakcie wykładu wprost. Wszyscy jednak, którzy z uwagą wysłuchali wykładu Stężały nie mieli jednak zbyt wiele kłopotu z wyrobieniem sobie zdania w tej kwestii.

Przygotowując się do wykładu elbląski historyk amator zebrał szereg informacji, które, później uzupełnione i poszerzone, wykorzystał w wydanej właśnie książce.
— Korzystałem ze spisanych relacji naocznych świadków, ale przede wszystkim z internetu. To istny Klondike informacji — wyjaśnia Tomasz Stężała.

"Elbing 1945: Odnalezione wspomnienia" to tylko pierwszy tom historii walk o miasto.
— Doprowadziłem akcję do 22 stycznia 1945 roku — mówi Tomasz Stężała.
Wydanie tomu drugiego, również nakładem wydawnictwa Erica, autor zapowiada w kilku najbliższych miesięcy.
— Chcę, by było to dokładnie w rocznicę pamiętnego rajdu przez miasto grupy kapitana Diaczenki — wyjawia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama