Reklama

Kurski w Elblągu: Prawo i Sprawiedliwość nie miało wyboru

06/11/2010 16:42

Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Jacek Kurski powiedział w sobotę w Elblągu, że wykluczenie dwóch posłanek z tej partii było bolesne i przykre, ale konieczne. W piątek z PiS-u wykluczono Elżbietę Jakubiak i Joannę Kluzik-Rostkowską.

Kurski powiedział w Elblągu, że członkowie partii nie mogą podważać jej spoistości, szczególnie w czasie kampanii wyborczej. Jego zdaniem, Prawo i Sprawiedliwość nie miało wyboru.

- Nie wolno, jak to określił prezes Jarosław Kaczyński, grać na porażkę i sztucznie windować aspiracji, żeby później powiedzieć, że coś się nie udało - podkreślił eurodeputowany.

Jego zdaniem, twierdzenie Kluzik-Rostkowskiej, że jeśli PiS-owi nie uda się zdobyć 40 procent głosów w wyborach do sejmików, to będzie to klęska, było grą na rozprzężenie i demobilizację. Kurski uważa, że PiS w wyborach stać na poprawienie wyników sprzed 4 lat, gdy w sejmikach osiągnęło 25 procent. Jego zdaniem, w tym roku powinno być to w granicach 30-31 procent.

- Wykluczenie popularnych posłanek nie obniży szans na taki wynik, nie odbije się też na pracy parlamentarzystów - uważa eurodeputowany.

Podkreślił, że choć z klubu PiS ubyły dwie posłanki, to przybyło 5 posłów Polski Plus.

Jacek Kurski gościł w Elblągu, by wesprzeć lokalnych działaczy PiS w wyborach samorządowych. Na spotkanie przyjechał spóźniony. Na wstępie nie zabrakło komentarza do spotkania Grzegorza Nowaczyka (kandydata PO na prezydenta Elbląga) z wiceprezydentem Gdańska, który przyjechał w zastępstwie swojego szefa, Pawła Adamowicza.
- Mieliśmy wczoraj do czynienia z dosyć humorystycznym wydarzeniem, kiedy kandydat PO próbował budować swoją tożsamość w tych wyborach i swój program na podkreślaniu silnych związków Elbląga z Gdańskiem – mówi Jacek Kurski. - Wyrazem tego miała być spektakularna wizyta prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Zdaniem Kurskiego, tak przeważnie kończą się deklaracje kandydatów PO, bo... Adamowicz do Elbląga nie przyjechał. - Są mocni w gębie i słabi w działaniu – posumował europoseł.

Kurski mówił, że skoro Adamowicz nie przyjechał a przyjechał Kurski, świadczy to mocnych powiązaniach kandydata PiS-u z Trójmiastem, podobnie jak forsowanie sprawy przekopu Mierzei przez partię.

Na spotkaniu nie zabrakło deklaracji politycznych ze strony Jerzego Wilka, który jest otwarty na współpracę, niezależnie od tego, której partii kandydat wygra wybory na prezydenta Elbląga. Podkreślił także, że mosty zwodzone byłyby na końcu jego działań, bo jest wiele ważniejszych rzeczy do zrobienia w Elblągu

Natomiast Jacek Perliński, kandydat do sejmiku, zauważył, że w porównaniu z Olsztynem Elbląg wypada słabo. Mówił, że do końca pierwszego kwartału Olsztyn otrzymał ponad połowę więcej środków unijnych na mieszkańca niż nasze miasto.
IAR, sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama