Reklama

List gończy za oskarżonym o śmiertelne pobicie 1,5-rocznego Szymonka

20/08/2010 11:38

Tłumaczy się, że zaspał na rozprawę i dostarczył do sądu zaświadczenie o niezdolności do pracy. Sąd nie ma już wątpliwości - Tomasz M., oskarżony o śmiertelne pobicie 1,5-rocznego Szymona, ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości. I wydał za mężczyzną list gończy.

W piątek (20 sierpnia) elbląski sąd po raz drugi spróbował rozpocząć proces Tomasza M., oskarżonego o śmiertelne pobicie w grudniu 2008 r. w mieszkaniu przy ul. Nowowiejskiej 1,5-rocznego Szymona. Oskarżonemu, którego sąd kilka dni temu kazał ponownie aresztować, grozi do 12 lat więzienia. 

Pierwsza próba rozpoczęcia procesu Tomasza M., podjęta kilka dni temu, zakończyła się fiaskiem, bo w sądzie nie stawił się oskarżony. Wtedy sąd zadecydował o aresztowaniu mężczyzny. Policjantom nie udało się jednak na razie zatrzymać Tomasz M.

W piątek mężczyzna także dobrowolnie nie stawił się w sądzie. Przysłał za to zażalenie na decyzję o jego aresztowaniu - tłumaczył, że na poprzednią rozprawę zaspał, do pisma dołączył także lekarskie zaświadczenie o niezdolności do pracy.

Podczas piątkowego posiedzenia sędzia Piotr Żywicki zadecydował o zarządzeniu poszukiwania Tomasza M. Sąd podjął jeszcze kolejną próbę ujęcia mężczyzny. Pod znany sądowi adres zostali wysłani funkcjonariusze policji sądowej - jednak nie zastali mężczyzny w domu. Sędzia Piotr Żywicki nie ma wątpliwości, że Tomasz M. celowo unika wymiaru sprawiedliwości. Dlatego sąd wydał za nim list gończy.
Kolejna rozprawa 3 września.


Pierwszy proces Tomasza M., zakończony w grudniu ub. roku, zakończył się porażką prokuratury. Ta oskarżyła mężczyznę o śmiertelne pobicie chłopczyka. Sąd uznał inaczej - przyjął wersję oskarżonego, który twierdzi, że w mieszkaniu przy ul. Nowowiejskiej doszło do nieszczęśliwego wypadku. Dzięki temu Tomasz M. usłyszał wyrok tylko dwóch lat więzienia i został wypuszczony na wolność. Z decyzją sądu nie pogodziła się prokuratura. Śledczy odwołali się od wyroku. Sąd Apelacyjny w Gdańsku, gdzie trafiła sprawa, uznał, że Tomasz M. powinien zostać osądzony jeszcze raz. 
18-miesięczny Szymon zmarł w grudniu 2008 r. w mieszkaniu przy ul. Nowowiejskiej. Prokuratura oskarżyła Tomasza M. o śmiertelne pobicie chłopczyka, bo biegli z Gdańska ocenili, że przyczyną śmiertelnych obrażeń najprawdopodobniej był silny cios zadany pięścią w brzuch. Tomasz M. nie przyznaje się do winy. 


Arkadiusz Kolpert

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama