Ktoś złapany w komunikacji miejskiej na jeździe bez ważnego biletu podał mój adres, a kontrolerzy uwierzyli mu na piękne oczy i nie sprawdzili podawanych przez niego danych. Teraz mam przez to sporo problemów – opowiada pan Andrzej, mieszkaniec Elbląga.
Kłopoty pana Andrzeja zaczęły się pod koniec listopada ubiegłego roku, kiedy do jego mieszkania przyszło pismo, wzywające do uregulowania kary za jazdę bez ważnego biletu. Był zdziwiony, bo po pierwsze nie jeździ na gapę, a po drugie na piśmie zgadzało się tylko jedno – jego adres. Imię i nazwisko gapowicza było mu zupełnie obce.Michał Górecki, rzecznik ZKM
— Z podobnymi problemami zmaga się kontrola biletów w całej Polsce. Jednak ilość reklamacji w tym zakresie, które wpływają do ZKM w Elblągu, jest stosunkowo niewielka i ogranicza się do kilku przypadków w ciągu roku. Warto przypomnieć, że podawanie nieprawdziwych danych osobowych lub podszywanie się pod inną osobę może mieć poważne konsekwencje prawne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!