Reklama

Maleje zainteresowanie strefą kibica. 
Elblążanie kibicują Niemcom i Hiszpanom

21/06/2012 15:44

Po ubiegło tygodniowej porażce biało-czerwonych z Czechami (0:1) polski zespół odpadł z Mistrzostw Europy. Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy pomimo pożegnania się naszej reprezentacji z turniejem, elblążanie nadal odwiedzają Elbląską Strefę Kibica. — Zrobiła się stypa — ocenia Marcin, student, który do strefy we wtorkowe (19 czerwca) popołudnie wybrał się ze znajomymi. — Może atmosfera poprawi się pod koniec turnieju, ale tak wspaniałe emocje już nie wrócą.

— Widać, że zainteresowanie wspólnym kibicowaniem znacznie spadło — potwierdza opinie samych mieszkańców Rafał Gruchalski, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miejskim w Elblągu. — Ja jednak wierzę, że mecze fazy pucharowej ponownie przyciągną kibiców na Plac Jagiellończyka. Euro przecież wciąż trwa i szkoda rezygnować z tak wspaniałej zabawy.

Nie można się załamywać, trzeba żyć dalej — komentuje natomiast zmniejszone zainteresowanie wspólnym kibicowaniem Dariusz Śleboda, który do strefy przychodzi niemal codziennie. — Widać, że atmosfera mocno się zepsuła. Wydaje mi się jednak, że warto znów się uśmiechnąć i kontynuować wspólną zabawę.

Aby pomimo porażki polskiego zespołu emocje wciąż były spore, wielu elbląskich kibiców postanowiło wspierać inne reprezentacje. 
— Teraz będę mocno dopingował Hiszpanom — mówi 9-letni Szymon. — Bardzo lubię tych zawodników. Oglądam wszystkie ich mecze w telewizji i uważam, że są obecnie najlepszą drużyną.

— Zazwyczaj kibicuje tym słabszym — dodaje natomiast Marcin. — Większość z nich niestety jednak odpadła już po fazie grupowej. Dlatego teraz zmienię swój styl i będę wspierał naszych zachodnich sąsiadów, u których jest wiele polskich akcentów (kilku piłkarzy niemieckich posiada polskie korzenie — red.).

Elbląska Strefa Kibica to jednak nie tylko transmisje meczów piłkarskich. — Nie ma sensu siedzieć w domu, skoro można tutaj miło ze znajomymi spędzić czas — mówi Agnieszka, elbląska licealistka. — Wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie. 
Dla najmłodszych organizatorzy przygotowali m.in. stoły do piłkarzyków czy trampoliny. — Ja najbardziej lubię grać w cymbergaja — mówi Krystian Śleboda. — Fajnie jest też na trampolinie.

Wiele osób na Plac Jagiellończyka przyciągają również konkursy i koncerty. — Ta muzyka jest niezwykła, zawsze mnie wzrusza — mówi podczas wtorkowego koncertu Mississippi i Blues Band Wojciech Gordzik, który w strefie pojawił się po raz trzeci. — Byłem wcześniej na spotkaniach Polaków i uważam, że teraz jest tutaj znacznie lepiej. Można spokojnie usiąść i odpocząć, a przy okazji coś zjeść.

Pomimo tego, że ESK czynna jest już od 9 czerwca, codziennie na miejscu pojawiają się wciąż nowe osoby. — Wcześniej nie było jakoś czasu, a teraz nareszcie jest możliwość — tłumaczy Krzysztof Soczyński, który do strefy przyszedł wraz z córką. — Zazwyczaj mecze oglądam ze znajomymi w swoim gronie, ale na jedno spotkanie na pewno tutaj przyjdę. Uważam, że to obowiązek prawdziwego kibica.
Tomasz Szypniewski
[table]||Więcej o Euro 2012![/table]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama