Gminy położone nad Zalewem Wiślanym domagają się, by ich porty znalazły się na liście przejść granicznych obsługujących mały ruch graniczny z obwodem kaliningradzkim. Takiej opcji nie przewidziano w umowie między Polską a Rosją. Samorządowcy domagają się, aby wprowadzono w niej zmiany.
— Uważamy, że to niedopatrzenie. Tylko w taki sposób możemy zwiększyć ruch na Zalewie Wiślanym i ściągnąć do nas turystów z obwodu kaliningradzkiego — mówi burmistrz Tolkmicka Andrzej Lemanowicz. — Nie po to powstały w naszej gminie mariny z prawdziwego zdarzenia, aby teraz stały puste.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!