Reklama

Mam chandrę, a telefon zaufania milczy

20/07/2012 08:24

Chciałbym poruszyć temat co robić, gdy masz depresję, chandrę, potrzebujesz pomocy telefonicznej. Co wtedy robisz? — napisał do nas nasz internetowy Czytelnik.

Chciałbym poruszyć temat co robić, gdy masz depresję, chandrę, potrzebujesz pomocy telefonicznej. Co wtedy robisz?

Szukasz w internecie numeru telefonu zaufania.

I na co trafiasz? Na puste numery albo na dyżury między godzinami 17 a 20. A jak masz kłopot o godzinie 21?

To poczekaj.... albo samo ci przejdzie, albo popełnisz błąd i zrobisz nieodpowiedni krok.

Mam 40 lat, a za dwa dni kończę 41 i na dodatek biorę ślub. Chciałem komuś się wyżalić. Nie mam rodziny, nie mam z kim pogadać, z kimś - kto nie jest związany z przyszłą rodziną.
Dzwonienie na numery z telefonem zaufania skończyły się śmiechem, że jedynie mogę zaufać flaszce z dobrym alkoholem i swojemu dobremu zdrowiu psychicznemu, bo w przeciwnym razie skończyłbym jutro w kaplicy cmentarnej jako kolejny do pochówku.

Dziękuję sobie, tak - sobie, że wykształciłem w sobie element przetrwania w dużym stresie. Że nie poddałem się i dalej walczę. O życie, wolność, o swoje zdanie. Bo 20 lat temu wziąłbym żyletkę, albo poszedł nad Odrę "póki nie zamarzła".

Dziękuję za uwagę, może ktoś zajmie się tematem "telefonów zaufania" które głuche są.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama