Reklama

Mamy wynieść się pod most? Miasto: nie wyrzucimy was na bruk

07/03/2012 09:52



Nikogo nie wyrzucimy na bruk — z takim zapewnieniem Tomasz Lewandowski, wiceprezydent Elbląga, wybrał się wczoraj do mieszkańców hotelowca przy ul. Związku Jaszczurczego, którym miasto nakazało do czerwca opuścić zajmowane pomieszczenia. — Ta wizyta mnie wcale nie uspokoiła — komentuje jedna z lokatorek.





Rodziny, które wiceprezydent Elbląga Tomasz Lewandowski zastał wczoraj w mieszkaniach były zaskoczone wizytą niezapowiedzianych gości. 

— Jest godz. 12. Większość mieszkańców jest teraz w pracy. Nic nie wiedzieliśmy o tej wizycie, zupełnie nas zaskoczyli — powiedział Andrzej Burec, który mieszka w hotelowcu od 32 lat. 
Skąd nagle decyzja o odwiedzeniu mieszkańców hotelowca przy ul. Związku Jaszczurczego tego dnia i właśnie o tej porze? 


— To była pierwsza taka wizyta. Mieliśmy wytypowanych sześć rodzin i wszystkie udało się nam tego dnia odwiedzić — tłumaczy Kamil Czyżak z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu. 




W czteropiętrowym hotelowcu, położonym nieopodal ratusza, mieszka 28 rodzin. Przypomnijmy: w miniony piątek jako pierwsi napisaliśmy o tym, że 11 z nich otrzymało pisma nakazujące im opuścić zajmowane lokale do końca czerwca tego roku. Miasto nie zaproponowało im lokali zastępczych. Mieszkańcy mają radzić sobie sami. Są zrozpaczeni.


Czytaj również: Władza wyrzuca na bruk rodziny z hotelowca na bryk rodziny z hotelowca
— Czego oczekuję po wizycie wiceprezydenta? Dotychczas nikt się nami nie interesował, nagle dostaliśmy pisma, że mamy się stąd wynieść. Mam nadzieję, że będziemy jednak traktowani trochę inaczej — powiedziała nam Małgorzata Bakaluk, lokatorka hotelowca.


— Nie mam gdzie się wynieść. Płacimy czynsz, nic nie zalegamy. Liczymy, że pan prezydent pomoże nam tu zostać. Straciłem pracę w październiku, a teraz dostałem to pismo, jak grom z jasnego nieba. Wszystko się wali — mówi Andrzej Burac. — Ten lokal dostaliśmy z zakładu pracy w 1982 i nikt do tej pory nie mówił, że mam się wynieść. Nie wiem, gdzie się ja podzieję. Mam iść pod most? Gdyby ktoś mi powiedział 30 lat temu, że to mieszkanie na krótki czas, to ja bym wziął kredyt i kupił wtedy mieszkanie — tłumaczy.



Wiceprezydent Elbląga Tomasz Lewandowski wszystkim odwiedzanym rodzinom miał do przekazania ten sam komunikat. 

— Nikogo nie wyrzucimy na bruk — zapewniał i na początek radził lokatorom, żeby składali pisma do Urzędu Miejskiego z prośbą o przedłużenie wyznaczonego terminu na opuszczenie lokali. 


Czytaj również: Miasto pomoże mieszkańcom hotelowca przy Jaszczurczego

Wizyta urzędników nie do końca uspokoiła lokatorów.

— Jakaś nadzieja po tej wizycie jest. Prezydent powiedział, że na bruk nas nie wyrzuci. Ale wiadomo co będzie za chwilę. Ludzie nie śpią po nocach przez tę sytuację — mówi Andrzej Burec. — Pismo już mamy przygotowane. Zaniesiemy je do urzędu. 
Do Urzędu Miejskiego wpłynęły już dwa wnioski o przedłużenie pobytu do końca tego roku.
— Zostały we wtorek rozpatrzone pozytywnie — mówi wiceprezydent Lewandowski.

AKT

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=5V77l7lhYkU[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama