Reklama

Marcin Bachanek wrócił do Elbląga z pięcioma medalami

13/02/2013 12:15

Marcin Bachanek spisał się najlepiej spośród młodych łyżwiarzy szybkich z Elbląga startujących w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży i mistrzostwach Polski juniorów w Sanoku. 17-latek wywalczył pięć brązowych medali.

Bachanek to wychowanek Vikinga Elbląga, który największe sukcesy odnosiły startując w zawodach wrotkarskich.
— Jest wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski, zdobywał medale także w zawodach Pucharu Europy — mówi jego trener Ryszard Białkowski.

W Sanoku po raz pierwszy wystartował w olimpiadzie młodzieży w łyżwiarstwie szybkim. Do domu wrócił z pięcioma brązowymi medalami, wywalczonymi na 500 m (czas 41,34), 1000 m (1.24,17), 1500 m (2.11,13), 3000 m (4.40,13) oraz w wieloboju. Blisko kolejnego krążka był w wyścigu na 5000 m.

— Ostatecznie czas 8.13,54 dał mu czwarte miejsce. Walkę o brąz przegrał o 0,6 sekundy — mówi trener Białkowski.
Wrotkarze Vikinga nie po raz pierwszy biorą udział w zawodach z udziałem łyżwiarzy szybkich.
— Zimą staramy się przebranżowić. Fizjologia wysiłku jest podobna, są jednak różnice w technice, potrzebny jest trening lodowy, a tego w Elblągu nie ma, gdzie przeprowadzać — mówi Białkowski.

W gorszych humorach z Sanoka wracali łyżwiarze szybcy Orła. Jedynie Martyna Oficjalska stanęła na podium i to tylko raz. Pierwszego dnia mistrzostw Polski juniorów zajęła trzecie miejsce w wyścigu juniorek na 500 m (czas 44,76).
— Martyna już w pierwszym dniu zawodów miała problemy ze zdrowiem, była przeziębiona. Wzięła udział w dwóch wyścigach, a później choroba była górą — opowiada trener panczenistów Orła Roman Rycke.

Dorobek elblążan uzupełnił brązowy medal zdobyty w sztafecie juniorów przez drużynę w składzie: Łukasz Mazurek, Mateusz Brydziński (obaj Viking) oraz Artur Kisielewski (Orzeł). Ten ostatni w konkurencjach indywidualnych nie miał powodów do świętowania.

— Liczyłem, że podobnie jak przed rokiem powalczy o medal. Zawiódł mnie — ocenia trener Rycke. — Muszę przyznać, że takiej klęski na olimpiadzie młodzieży nie przeżyłem od 15 lat.

Częściowym usprawiedliwieniem słabszej formy zawodników może być fakt, że przez ponad 20 dni nie trenowali na długim torze. — Dokładnie od 6 do 26 stycznia. To zbyt długa przerwa w sezonie — mówi szkoleniowiec Orła.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama