Mimo że na co dzień mieszka w Edmonton w Kanadzie cały czas czuje się elblążanką. Maria Janik zadzwoniła do naszej redakcji z pytaniem związanym z głosowaniem na sportowca ziemi elbląskiej i braniewskiej, a przy okazji opowiedziała nam swoją historię.
— Do 1987 roku mieszkałam w Elblągu, moim najukochańszym mieście — mówi Maria Janik. — Tu się wychowałam, wykształciłam, założyłam rodzinę...Zalew Wiślany
Szmaragd tafli wody,
Zalewu Wiślanego,
biel łódek w oddali,
krzyk śnieżnych mew,
szum tataraku
wiatrem pieszczonego...
i fali plusk....to wody śpiew.
Taniec przędzy słońca
na pluszczących falach,
przydrożnych wierzb i brzóz
cichutkie westchnienia,
na tafli kołyszące się
kremowe nenufary,
infanterii ptasiej
w zaroślach kwilenia.
W głębokim tle jego
zarysy kamieniczek,
to Elbląg... moje miasto...
z oka łza mi spływa,
dziś siedzę zadumana
w melodie smutnej ciszy,
a moja dusza biedna
z żałości się wyrywa.
Myślami błądzę dziś
po starym Parku Kajki,
gdzie obraz kasztanów lśniących
oczy pieścił moje,
gdzie klon i dąb olbrzymi
swym cieniem mnie zapraszał,
tam baśni świat mój został,
mych wspomnień całe roje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!