Reklama

Meble Wójcik - Nielba 31:31. Zaskoczyli faworyta

13/04/2014 20:22

Przed spotkaniem faworytem byli goście. Elblążanie zapowiadali walkę oraz sprawienie niespodzianki i rozegrali jedno z lepszych spotkań w tym sezonie. Do składu wrócili Jakub Malczewski i Mikołaj Kupiec, którzy w tym sezonie mieli już nie zagrać z powodu kontuzji. Powrót do zdrowia okazał się szybszy niż przewidywano.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po sześciu minutach prowadzili 4:1. Od tego momentu w bramce "meblarzy" z dużym powodzeniem zaczął bronić Patryk Plaszczak i kibice byli świadkami coraz bardziej wyrównanej walki. Na pięć minut przed przerwą było 13:11 dla Nielby. W 27. min sędziowie odesłali na ławkę kar Damiana Malandego. Nikt się nie spodziewał, że jego koledzy w tym czasie zdobędą trzy gole z rzędu i wyjdą na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu.

Po przerwie przez cały czas trwała wymiana ciosów, a co najważniejsze nikt się nie oszczędzał. W 39. min elblążanie prowadzili 19:17, a na 10 minut przed końcem 26:23. Zanosiło się na niespodziankę. Kiedy widmo porażki zajrzało w oczy szczypiornistom z Wągrowca, ci zagrali z olbrzymią determinacją, doprowadzając w 55. min do kolejnego remisu 28:28. Po bramce Adama Nowakowskiego Meble Wójcik na minutę przed końcem prowadziły 31:30. Ostatnie słowo należało do gości.

— Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i taki też był. Drużyna pokazała charakter i wolę walki. Zabrakło do zdobycia dwóch punktów trochę szczęścia — stwierdził trener elbląskiej drużyny Grzegorz Czapla. JK

Meble Wójcik Elbląg – Nielba Wągrowiec 31:31(15:14)
MEBLE WÓJCIK: Plaszczak, Rycharski — Malewski 11, Olszewski 3, Kupiec 3, Ośko 3, Mazur, Nowakowski 3, Malandy 2, Kostrzewa 2, Maluchnik 2, Dukszto 1, Malczewski 1, Bąkowski, Dawidowski
Najwięcej bramek dla Nielby: Tchórz 10, Tarcijonas, Oliferchuk po 6

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama