Reklama

Meble Wójcik zagrają w Superlidze!

14/05/2016 19:25

W ostatniej kolejce I ligi piłki ręcznej szczypiorniści Mebli Wójcik Elbląg wygrali w sobotę w Grudziądzu z Muellerem 29:23 i awansowali do Superligi!

MKS Mueller Grudziądz - Meble Wójcik Elbląg 23:29 (13:15)
MEBLE WÓJCIK: Głębocki, Fiodor — Malczewski 2, Spychalski, Dorsz 4, Paweł Adamczak, Gębala 1, Szopa 5, Nowakowski, Serpina 1, Olszewski 3, Piotr Adamczak 4, Netz 2, Malandy 1, Kupiec 1, Tórz 5. Kary: 8 min
Najwięcej dla MKS: Subisz 7, Janikowski 5, Ossowski 4. Kary: 4 min.


Do Grudziądza na ostatni mecz w tym sezonie „Meblarze” pojechali w roli faworyta i bronić pierwszego miejsca w tabeli, na które awansowali tydzień temu. Szansy na awans do superligi nie wypuścili z rąk.
— W tym meczu, nie ma się co oszukiwać, piłka cały czas była po naszej stronie i tym zwycięstwem zakończyliśmy ósmy sezon występów w I lidze — podsumowuje Damian Malandy, kapitan elbląskiej drużyny.

Gospodarze nie zamierzali jednak ułatwiać zadania liderowi z Elbląga. Po 10 minutach na tablicy wyników był remis 7:7. Piłkarze ręczni Mebli Wójcik długo nie mogli poradzić sobie z ambitnie walczącymi rywalami. Jeszcze w pierwszej połowie miejscowi po serii czterech bramkach z rzędu wyszli na dwubramkowe prowadzenie (12:10). Wówczas o czas poprosił trener elblążan Dariusz Molski. Za chwilę jego zawodnicy uporządkowali grę i na efekty długo nie trzeba było czekać. Po dwóch golach Michała Tórza oraz po jednym Oskara Serpiny i Marcina Szopy z karnego prowadzili 14:12.

— Po przerwie gospodarze robili wszystko, żeby utrudnić nam życie. My jednak punktowaliśmy, jak wytrawny bokser i w 40 minucie było 19:15 — informuje dyrektor elbląskiego klubu Łukasz Kuliński. — Wystarczyła jednak chwila przestoju z naszej strony, by gospodarze odrobili część strat i przegrywali tylko 18:19.

Losy spotkania rozstrzygnęły się między 45 a 51 minutą, kiedy Meblarze zdobyli sześć goli, a stracili tylko trzy (25:18). Kiedy na pięć minut przed końcem prowadzili 26:20 cała ławka rezerwowych oglądała mecz na stojąco i żywiołowo kibicując swoim kolegom.

Po zakończonym spotkaniu szampan lał się strumieniami, elblążanie długo nie schodzili z boiska, a gratulacjom nie było końca.
JK

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama