Reklama

Mecz pełen emocji i remis. Olimpia Elbląg - Pogoń Siedlce 2:2

29/04/2014 22:36

Piłkarze II-ligowej Olimpii Elbląg zremisowali w środę (30.04) na własnym stadionie z Pogonią Siedlce 2:2 (1:1). Przeczytaj, jak relacjonowaliśmy to spotkanie na żywo.

To był jeden z najbardziej emocjonujących meczów w tym sezonie. Środowe widowisko w Elblągu zaczęło się od trzęsienia ziemi, czyli jedną z najszybciej straconych bramek przez gospodarzy w tym sezonie. Już druga akcja gości, przeprowadzona prawą stroną boiska i zakończona zagraniem w pole karne zakończyła się golem. Tym, który skierował piłkę do siatki okazał się Łukasz Zaniewski. Grał w Olimpii, gdy ta była jeszcze w I lidze.

Gospodarze, nie załamani utratą bramki, z furią natarli na rywali. Chyba jeszcze kibice dobrze nie ochłonęli, a Kamil Kopycki świetnie znalazł się w polu karnym, minął bramkarz i strzelił w światło bramki. Jeden z obrońców Pogoni wybił piłkę z linii bramkowej.

W 7. min Tomasz Sedlewski uderzył w poprzeczkę, a piłka odbiła się od ziemi i wybił ją piłkarz Pogoni. Zdaniem wielu kibiców, piłka odbiła się od ziemi już za linią bramkową – telewizyjne powtórki tego jednak nie potwierdziły.

To był dopiero początek emocji w tym meczu. W 18. min Anton Kołosow musiał zejść z boiska z powodu kontuzji, a w jego miejsce pojawił się Roman Maciejak. Zaledwie pięć minut później po podaniu Kamila Graczyka w polu karnym zakręcił obrońcą Pogoni, a ten go faulował. Jedenastkę pewnie wykorzystał Graczyk.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli żółto-biało-niebiescy. Widać było, że nie chcą zadowolić się remisem. Głównym bohaterem akcji, po której padł drugi gol dla nich był Graczyk. W polu karnym, przed linią końcową, wymanewrował dwóch obrońców, wycofał piłkę na 10 metr, a tam już Kopycki zrobił swoje.

Trener gości Daniel Purzycki nie zwlekał zbyt długo. W 52. min dokonał aż trzech zmian, a na boisku pojawił się m.in. Samuelson Odunka. Wystarczyło, że na chwilę został pozostawiony bez opieki w polu karnym, a w 67. min doprowadził do remisu.

Później już żadna z drużyn nie miała siły, żeby zadać rywalowi ostateczny cios i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo[live]214[/live]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama