Reklama

Miasto nie dopłaci do Tygla. Kwartalnik za mało lokalny?

08/02/2012 21:04

Miasto w tym roku nie dołoży do wydawania Tygla. Rozdano już pieniądze na wsparcie niekomercyjnych publikacji związanych z Elblągiem. Trafiły one do sześciu stowarzyszeń. W tym gronie nie znalazło się Stowarzyszenie Elbląski Klub Autorów SEKA, wydawca kwartalnika.

W konkursie ofert ogłoszonym przez miasto na wspieranie niekomercyjnych publikacji i wydawnictw związanych z Elblągiem do rozdania było 55 tysięcy złotych. Swoje propozycje zgłosiło kilkanaście stowarzyszeń z Elbląga i okolic. Jak co roku o dofinansowanie starało się również stowarzyszenie SEKA, które około dziesięć lat temu przejęło wydawanie kwartalnika Tygiel.

— Tylko nieliczne spośród zgłoszonych projektów spełniły warunki formalne — mówi Leszek Sarnowski, dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Miejskiego w Ebląg. — Nie znalazł się wśród nich wniosek SEKA. To właśnie, a nie jak czasami słyszę moje osobiste zapatrywania, spowodowało, że stowarzyszenie nie otrzymało dofinansowana.

Trudno jednak nie wspomnieć o dyskusji, która na temat przyszłości Tygla rozgorzała w połowie ubiegłego roku. Część środowiska kulturalnego, w tym również dyrektor departamentu kultury, optowała za odświeżeniem i ulokalnieniem formuły kwartalnika, na którego wydawanie rocznie z budżetu Elbląga wykładano kilkanaście tysięcy.
— Te granty przez ostatnie lata przyznawano SEKA warunkowo, bo to kwartalnik, który trudno uznać za lokalny — dodaje Sarnowski. — Tym razem sytuacja wyglądała inaczej. Wniosek, jak już podkreślałem, odrzucono ze względów formalnych. Najwyraźniej bałagan w stowarzyszeniu przełożył się na jakość projektu.

Twórcy Tygla zapewniają jednak, że brak dofinansowania z miasta nie oznacza że kwartalnik nie będzie wydawany.
— To nie jedyne źródło finansowania Tygla. Staramy się również o dofinansowania z innych źródeł — mówi Ryszard Tomczyk, twórca kwartalnika. — Tygiel będzie wydawany. Najbliższy numer ukaże się w marcu.

Tomczyk zapewnia jednocześnie, że stowarzyszeniu nie po drodze z propozycjami zmiany formuły kwartalnika na bardziej lokalny. Tygiel chce zachować swój uniwersalny charakter, m.in. promując również środowiska z Gdańska czy Olsztyna.
— Nie podpiszemy się pod koncepcją prowincjonalności. W Elblągu i tak za wiele jest z prowincji — dodaje twórca pisma.

Skoro nie Tygiel to co? Dofinansowano pięć projektów. Jedną z większych kwot przyznano Klastrowi Biznesu Kultury BizArt na druk katalogu wystawy artystów elbląskich XX wieku. Stowarzyszenie chce przywrócić Elblągowi świetnych, a zapomnianych twórców, działających m.in. jeszcze przed II wojną światową.
— Chcemy pokazać obrazy, grafiki zgromadzone w archiwach muzeum i Galerii El. To naprawdę są prace świetnych artystów, zarówno Niemców jak i Polaków pochodzących z Elbląga, całkowicie dziś zapomnianych — mówi Alina Kłosowska-Zalewska, prezes BizArtu. — Wystawę planujemy na 15 kwietnia. Towarzyszyć jej będzie katalog obrazów, uzupełniony o informacje o artystach. Elbląg naprawdę ma się czym pochwalić. Warto to wykorzystać.

Wśród dofinansowanych projektów znalazł się również film "Dziękujemy za Solidarność" i katalog prac dyplomowych absolwentów Liceum Plastycznego w Gronowie Górnym.
naj

Kto dostał dofinansowanie?
Stowarzyszenie Elbląg Europa na promocję elbląskiej sceny muzycznej młodego pokolenia - 13 tys. zł
Stowarzyszenie Polskie Telewizje Lokalne i Regionalne na film dokumentalny "Dziękujemy za Solidarność" - 13 tys. zł
Klaster Biznesu Kultury BizArt na druk katalogu wystawy artystów elbląskich XX wieku - 12 tys. zł
Fundacja Elbląg na program literacki - 4 tys. zł
Stowarzyszenie na rzecz rozwoju szkoły w Gronowie Górnym na wydanie katalogu prac dyplomowych absolwentów Liceum Plastycznego - 3 tys. zł

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama