Reklama

Mieszkańcy bez wody. Gmina: przyłącza w mieszkaniach to nie nasza sprawa

31/03/2011 11:25

Przez tydzień niektórzy mieszkańcy Grądek (gm. Godkowo) musieli obywać się w domach bez wody. Aby się umyć czy zaparzyć herbatę schodzili do piwnicy. Tylko tam znajdowało się podłączenie do nowego przyłącza wodociągowego. 



Mieszkańcy bloków dwukrotnie zwracali się do wójta z prośbą o podłączenie wody do mieszkań. Władze gminy twierdzą jednak, że to nie należy do ich obowiązków.

Budowę nowego przyłącza wodociągowego rozpoczęto w ubiegłym roku. Na początku marca inwestycję ukończono i odłączono stare przyłącze. 

Część mieszkańców Grądek została wtedy bez wody. Tylko nieliczne osoby podłączyły się do nowo doprowadzonej linii odpowiednio wcześniej. Problem braku wody dotknął lokatorów bloków czterorodzinnych, gdzie przyłącze doprowadzono, ale tylko do piwnic. 


— Zostaliśmy zmuszeni do podłączenia instalacji do mieszkań na własny koszt — żali się mieszkaniec Grądek. — Władze gminy obiecały nam wcześniej, że nowa linia zostanie wpięta w istniejącą już w budynku instalację wodną. Słowa niestety nie dotrzymały.


Mieszkańcy bloków dwukrotnie zwracali się do wójta z prośbą o podłączenie wody do mieszkań. Władze gminy twierdzą jednak, że to nie należy do ich obowiązków.
— Zgodnie z przepisami o zaopatrzeniu zbiorowym w wodę, obowiązkiem mieszkańców jest doprowadzenie wody do mieszkań — tłumaczy Janusz Grzywalski, wójt gminy Godkowo. — Takie podłączenie kosztuje 30 zł od osoby. Chcieliśmy pomóc mieszkańcom i podesłać swojego pracownika. Tak naprawdę, to nie jest jednak żaden problem. Trzeba mieć świadomość, że to bardzo specyficzna, popegeerowska wieś. Jej mieszkańcy są kompletnie niezaradni życiowo.


Mieszkańcy, których dotknął problem, twierdzą jednak, że czują się oszukani. Podpisaliśmy zgodę na przeprowadzenie inwestycji polegającej na doprowadzeniu nowego przyłącza wodociągowego, ale nie poinformowano nas, a tym bardziej nie żądano od nas podpisania zgody, oświadczenia, iż dokonamy podłączenia od przyłącza wodociągowego na własny koszt, twierdzą w piśmie do wojewody.


Część mieszkańców nawet przez tydzień obywało się bez wody, jednak jej brak zmusił ich do dokonania przyłączenia. 
— Zapłaciłem około 200 zł — dodaje nasz Czytelnik. — Wiem, że może nie jest to jakiś ogromny koszt, ale w naszej wsi mieszkają osoby, których na to nie stać. 
W chwili obecnej już większość osób podłączyła się do linii wodociągowej.
— Zostaliśmy do tego zmuszeni — twierdzi jedna z osób, która podłączyła się jako ostatnia. — Nie udało nam się nawiązać dialogu z wójtem, nie doczekaliśmy się również odpowiedzi na nasze pisma. Chcąc normalnie żyć, musieliśmy wyłożyć swoje pieniądze i doprowadzić wodę do mieszkań. 
Postanowili zainteresować swoim problemem władze wojewódzkie. Pismo w tej sprawie skierowali do wojewody warmińsko-mazurskiego.

Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama