Reklama

Mieszkańcy Młynar zadecydują, 
gdzie będzie targowisko

14/07/2012 19:08

Siedemdziesiąt jeden osób podpisało się pod petycją skierowaną do burmistrza Młynar w sprawie lokalizacji targowiska w tym mieście. Nie chcą, by zostało przeniesione z rynku na plac za kościołem. — Uwzględniając petycję mieszkańców, zdecydowałem, że najlepiej będzie, gdy oni sami wskażą miejsce — mówi Ryszard Zając, burmistrz Młynar.

Handel obwoźny na rynku w Młynarach kwitnie już od dawna.

— Moim zdaniem rynek powinien być wizytówką naszego miasta. Stragany z pewnością nią nie są. Handel obwoźny jest w tym miejscu już od dawna, ale teraz chcieliśmy go uregulować. Zaproponowaliśmy zmianę lokalizacji z rynku na plac za kościołem. To jedynie sto metrów dalej. Moim zdaniem to dobre miejsce, skomunikowane, bezkolizyjne i obszarowo podobne do obecnego — tłumaczy burmistrz Młynar Ryszard Zając.

Czy tak samo sądzą sami zainteresowani? Chyba nie do końca, bo do burmistrza wpłynęła petycja, którą podpisało 71 mieszkańców gminy Młynary.
— Oczywiście bierzemy ją pod uwagę i oddajemy im głos — mówi burmistrz.

Do 16 lipca, do godziny 15.30 mieszkańcy mogą oddawać głos w tej sprawie wypełniając ankietę dotyczącą lokalizacji terenu handlu obwoźnego. Ankieta dostępna jest na stronie Urzędu Miasta i Gminy Młynary. 
Mieszkańcy mają do wyboru cztery miejsca: plac leżący przy zbiegu ulic Langiewicza i Kościelnej (czyli miejsce oprotestowane w petycji), teren za ruinami młyna, plac przy ul. Polnej, gdzie teraz znajduje się parking oraz rynek, czyli dotychczasowe miejsce handlu.

— Zaproponowane w ankiecie trzy pierwsze miejsca leżą na uboczu. Stragany nie będą widoczne, więc, moim zdaniem, handlowcy stracą, jeśli targowisko tam właśnie powstanie — mówi Alicja, mieszkanka Młynar. — Już przyzwyczaiłam się, że handlowcy mają swoje miejsce na rynku. Nie przeszkadza mi to. Jeśli stare miasto w Młynarach, byłoby piękną perełką architektury, to pewnie by mi to przeszkadzało — dodaje Alicja.

Odmiennego zdania jest pani Jolanta. — Rynek kojarzy mi się z ratuszem, z miejscem gdzie można usiąść na ławeczce i podziwiać architekturę. A teraz przejść tam nie można, pełno os latających nad stoiskiem z owocami, a w powietrzu unosi się zapach ryb, tak nie powinno być w centrum miasta — mówi.


— Remont i porządkowanie terenu rynku w Młynarach mamy w planach. Stąd właśnie pomysł, aby przy tej okazji uporządkować kwestię handlu obwoźnego w naszym mieście — podsumowuje swoje stanowisko Ryszard Zając.

Co na to najbardziej zainteresowani sprawą, czyli handlowcy?

— Plac przy kościele nie nadaje się na targowisko, kościół to nie jest miejsce do handlowania. Poza tym nie ma tam drogi dojazdowej i jest to obszar mniejszy niż ten, gdzie obecnie stoją nasze stoiska. Boimy się, że mogą zmaleć nasze dochody, a przecież to są nasze miejsca pracy.

Gdy targowisko zniknie z centrum Młynar, mogą na tym stracić również inne, zlokalizowane w tym miejscu sklepy. Sądzę, że wszyscy handlowcy są tego zdania — mówi jeden z nich.
Anna Dawid

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama