— Pracowałam w pegeerze ponad dwadzieścia lat. Codziennie doiłam sześćdziesiąt dwie krowy, karmiłam je, czyściłam — opowiada Nadzieja Rutkowska (73 lata), mieszkanka Zajazdu, kiedyś podelbląskiej wsi, obecnie peryferyjnej dzielnicy Elbląga. — Żyło nam się bardzo dobrze. Nie trzeba było oszczędzać.
W Zajeździe stoją szare domy, które kiedyś należały do Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Wybudowano je czterdzieści dwa lata temu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!