Wczorajsze spotkanie (15 marca) rozpoczęło się o godz. 17, ale już wcześniej sala w spółdzielni pękała w szwach, a ciągle przychodziły kolejne osoby. W sumie w spotkaniu z radą nadzorczą i zarządem wzięło udział około 400 mieszkańców spółdzielni mieszkaniowej Zakrzewo. Atmosfera była bardzo napięta.
Ludzie nie zdążyli jeszcze ochłonąć po rozliczeniu zużycia wody za 2009 r. Mimo obaw, spotkanie miało dość spokojny przebieg, chociaż emocji nie brakowało. Uderzmy się w pierś Spotkanie zorganizował komitet protestacyjny, który zawiązał się na początku marca. — To, co się dzieje w spółdzielni, to nasza wina, bo nie interesowaliśmy się tymi sprawami — mówił Ryszard Tomaszewski, nieformalny przewodniczący komitetu protestacyjnego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!