Reklama

Mieszkanka Robotniczej: dlaczego wycięto zdrowe akacje sprzed mojego bloku?

31/10/2011 10:46

Kto na to pozwolił? Wróciłam do domu z pracy i jestem w szoku. Sprzed mojego bloku wycięto pięć pięknych, zielonych akcji — zaalarmowała nas Czytelniczka z ulicy Robotniczej 51.

Czytelniczka po powrocie z pracy była zaskoczona tym, że drzewa zostały wycięte. Jej zdaniem, akacje były zdrowe.
— Gdybym wiedziała, że ktoś chce je wyciąć, to bym się do nich przypięła łańcuchem. Jestem w szoku — mówi nam.

Jak informuje Anna Kleina, w kwietniu tego roku z wnioskiem o zezwolenie na usunięcie drzew przy ul. Robotniczej 51 wystąpił Zarząd Budynków Komunalnych.

— Oględzin dokonano 28 kwietnia i stwierdzono, że akacje były w złym stanie zdrowotnym, pozbawione kory, z uszkodzonymi pniami. Jedno z drzew niebezpiecznie było pochylone, rosło w odległości zaledwie metra od budynku, a gałęzie dotykały elewacji. Akacje, na skutek złych warunków pogodowych mogły stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia — mówi Anna Kleina i dodaje. — Po usunięciu drzew zostanie nasadzonych pięć nowych.



Takie tłumaczenia nie przekonują jednak naszej Czytelniczki.
— Zgodzę się z tym, że jedno drzewo faktycznie rosło blisko budynku ZBK i można było je ściąć — mówi. — Ale pozostałe akacje były zdrowe, zieloniutkie. Można przecież odróżnić chore drzewa od zdrowych. Z tymi wszystko było w porządku. Zdaję sobie sprawę, że mogły zasłaniać światło sąsiadom, ale to trzeba było je tylko przyciąć, a nie od razu ścinać. Te drzewa stanowiły dla nas ochronę przed hałasami i spalinami płynącymi z ulicy. 

AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama