Reklama

Mieszkanka Zawodzia: nie zamykajcie obu kładek

07/10/2010 14:52

Jestem mieszkanką Zawodzia i interesuje mnie kwestia remontowanych kładek. Miasto postanowiło wyremontować obie kładki dla pieszych w tym samym czasie — napisała do nas mieszkanka Zawodzia. Jak tłumaczy, zamknięcie obu kładek skomplikuje życie mieszkańców tej dzielnicy.

Nad rzeką Elbląg są jeszcze dwa mosty, w ciągu ulicy Tysiąclecia i Most Unijny. Oba mosty są w dużej odległości od kładek. Wszyscy zgodzą się , że będzie to bardzo duże utrudnienie dla mieszkańców tym bardziej, że miasto obdarowało nas aż jedną linią autobusową z częstotliwością w zależności od pory dnia co 0,5-1,0 godziny.

Nie każdy ma samochód, a do miasta dostać się musi, a na komunikację miejską nie ma co liczyć, bo jeździ bardzo rzadko.

Z kładek pieszych korzystają wszyscy tj. mieszkańcy Wyspy Spichrzów, dzielnicy Zawodzie jak i ludzie z drugiej strony rzeki. Można wymienić osoby pracujące w mieście, dzieci uczęszczające do szkół ponadpodstawowych, matki z dziećmi uczęszczającymi do przedszkoli i żłobków, katolicy uczestniczący we mszach świętych w Katedrze, młodzież i dorośli korzystający z hali sportowej na Wyspie Spichrzów i wielu innych, których nie sposób przedstawić.

Chciałabym podać przykład z dnia codziennego. Syn do szkoły przez kładkę idzie max do 10 minut, a w trakcie remontu będzie musiał maszerować do mostu na Tysiąclecia. Zrobi ogromne koło, bo będzie musiał wrócić, bowiem Gimnazjum i Liceum znajduje się na przedłużeniu kładki, którą uczęszczał. Zamiast 10 minut zajmie mu to ok. godziny. Obie kładki prowadzą do centrum miasta oraz do większości środków komunikacji miejskiej.

Zastanawiam się jeszcze nad inną kwestią. Jak wiemy, dzieci mają zawsze na wszystko czas, ale nie lubią go marnować na długie spacery do szkoły. Obawiam się, że zimą jak rzeka zamarznie wielu z nich przejdzie po prostu po lodzie. Rzeka jaka jest wszyscy wiedzą, zdradliwa. Wędkarze nawiercają lód w wielu miejscach. Moje pytanie brzmi: Kto weźmie odpowiedzialność za dzieci przechodzące do szkoły po lodzie? Jak stanie się coś złego, kto będzie miał odwagę powiedzieć o tym ich rodzicom? Czy pomysłodawca przemyślał wszystkie za i przeciw? Przecież można wyremontować najpierw jedną kładkę, a potem drugą. Będzie to trochę wydłużone w czasie, ale nie zatruje to życia wielu mieszkańcom Wyspy Spichrzów i Zawodzia oraz innym korzystającym z tych kładek.

z poważaniem

kmb

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama