Poznali się w sklepie żelaznym. On tam pracował, miał 21 lat. Ona, wówczas 17-letnia dziewczyna, przyszła na remanent. Pokochali się i pobrali. Niedawno w Klubie Seniora "Zakrzewo" obchodzili diamentowe gody (sześćdziesięciolecie pożycia małżeńskiego). Janina i Stanisław Grabowscy twierdzą, że miłość może przetrwać sześćdziesiąt, a nawet i sto lat
W grudniu 1951 roku pan Stanisław pojechał do rodziców narzeczonej oświadczać się. Towarzyszył mu jego kuzyn.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!