Reklama

Mimo 74 lat trzy razy w tygodniu pływa półtorej kilometra

27/04/2012 15:46

Już o szóstej rano melduje się na elbląskim basenie. W ciągu 45 minut przepływa 1500 metrów. I tak trzy razy w tygodniu. Mowa o 74-letniej Krystynie Opalińskiej, która była najstarszą uczestniczką ostatnich zawodów pływackich dla masterów.

— Pływam dla zdrowia, relaksu, przyjemności — wylicza Krystyna Opalińska. — Sama wybrałam godzinę szóstą rano, żeby kształtować swój charakter, walczyć z lenistwem.

Szesnaście lat temu namówiła ją do pływania Bożena Ruszkowska, prezes Elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. Pani Krystyna umiała już pływać. Nauczyła się tej sztuki będąc jeszcze uczennicą w szkole.

Gdy rozpoczęła treningi na elbląskim basenie, pytała ratowników, podpatrywała jak pływają inni, dużo młodsi od niej. Teraz już umie pływać różnymi stylami.

— Ostatnio specjalizuję się w stylu grzbietowym — mówi pani Krystyna. — Ostatnio pobiłam swój rekord. Przepłynęłam na grzbiecie 50 metrów w ciągu 1 minuty i 6 sekund. Nie ma co się chwalić takim czasem. To amatorskie pływanie. Inni, młodzi przepływają ten sam odcinek w ciągu 30 sekund – dodaje.

Ale pani Krystyna cieszy się, że kondycja jej nie opuszcza. Nie opuszcza żadnych zawodów organizowanych w Elblągu dla podobnych jej miłośników pływania w średnim i starszym wieku.


— Te zawody dopingują mnie. Daję z siebie wówczas wszystko, płynę do ostatniego tchu — wyznaje.
Nasza rozmówczyni zauważa ze smutkiem, że pływających mastersów jest coraz mniej. - A szkoda, bo sport ten bardzo korzystnie wpływa na zdrowie i kondycję fizyczną – tłumaczy.
Karolina Krajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama