To będzie największy zastrzyk wolności gospodarczej od czasu ustawy ministra Mieczysława Wilczka z grudnia 1988 roku — zachwala listę uwolnienia kolejnych ponad 200 zawodów minister Jarosław Gowin. — Czy chcielibyście, by robił wam operację chirurg, który nie zna anatomii? — komentuje pomysły ministra jeden z elbląskich taksówkarzy.
Taksówkarze są oburzeni zapowiedzią ułatwienia dostępu do ich zawodu poprzez likwidację egzaminów z topografii miasta.Lista ponad 200 zawodów, sporządzona przez szefa resortu sprawiedliwości, obejmuje wszystkie branże - poza Ministerstwami Sportu oraz Nauki, które to resorty już w pierwszej transzy (obejmującej 49 pozycji) zgodziły się otworzyć dostęp do wszystkich swoich zawodów. Lista nie uwzględnia także Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwa Skarbu, gdzie nie ma zawodów regulowanych.
Minister Gowin ma nadzieję, że jeszcze w tym roku parlament uchwali przynajmniej pierwszą z transz deregulacji. W wypowiedzi udzielonej mediom, szef resortu sprawiedliwości wskazał, że jest grupa zawodów, w których regulacje muszą pozostać. Są to na przykład lekarze, pielęgniarki, położne, architekci. — Nie planujemy żadnych działań, mających otwierać dostęp do zawodów lekarskich. Natomiast w kwestii pozostałych zawodów wychodzę z założenia, że nie powinno być świętych krów — dodał minister Jarosław Gowin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!