Reklama

Mirosław Kozłowski: Mam żal, bo zrobili ze mnie kozła ofiarnego

08/12/2010 18:09

Były przewodniczący uważa, że nowy zarząd NSZZ "Solidarność" w Elblągu odsunął się od niego po publikacji historyka z gdańskiego oddziału IPN, gdzie został przedstawiony jako tajny współpracownik SB o pseudonimie "Rambo". Dzisiaj (8.12) Mirosław Kozłowski spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.

Mirosław Kozłowski był przewodniczącym elbląskiej „Solidarności” 12 lat. Wiosną tego roku gdy kończyła się kolejna kadencja zaskoczył wielu swoją decyzją o tym, że nie będzie startował w wyborach. Nowym przewodniczącym NSZZ "Solidarność" został 
Jan Fiodorowicz, szef Solidarności w Alstom Power.

Latem o byłym przewodniczącym Związku ponownie zrobiło się głośno. Historyk z gdańskiego oddziału IPN przygotował publikację pt. „Zarys historii NSZZ „Solidarność” Regionu Elbląskiego”, w której napisał, że Mirosław Kozłowski był tajnym współpracownikiem SB zarejestrowanym pod pseudonimem "Rambo".



— Nigdy nie byłem współpracownikiem SB i nie wiem skąd się wziął pseudonim "Rambo" — powtarzał na konferencji prasowej Mirosław Kozłowski. — Dziś już mogę nawet powiedzieć o tym humorystycznie: Żaden ze mnie Schwarzenegger, nawet w opasce nie chodzę i nigdy nie chodziłem — dodał.

Mirosław Kozłowski ma żal do obecnego Zarządu Regionu elbląskiej "Solidarności", o to, że po tej publikacji odsunęli się od niego. — Chciałem się spotkać z kolegami, porozmawiać, wyjaśnić, ale nie umożliwiono mi tego. Nawet nie zaproszono mnie na obchody 30—lecia Związku — mówił rozżalony.

 Milczał długo, bo jak sam przyznał czuł się po tych, jego zdaniem niesłusznych zarzutach, tak jakby dostał obuchem w głowę. Jednak na tym się nie skończyło.

— Koledzy z "Solidarności" zrobili ze mnie kozła ofiarnego i już jako osoba prywatna musiałem zapłacić 2,5 tys. zł kosztów sądowych za przegraną przez nas sprawę dotyczącą Logstoru, którą prowadziłem jeszcze z ramienia Związku. Tak się mnie traktuje po tylu latach. Jest mi przykro ale na pewno przeciwko Związkowi nie będę występował w sądach — mówił. 






Na zakończenie spotkania z elbląskimi dziennikarzami Mirosław Kozłowski przyznał, że w przyszłym roku zamierza wrócić do życia publicznego. — Myślę o wstąpieniu do jakiejś partii i tam będę działał na rzecz Elbląga. Bez tego nie wyobrażam sobie życia — dodał. Pytany o którą z partii chodzi,w zakulisowych już rozmowach powiedział, że najbliżej mu do Platformy Obywatelskiej.

Co na to elbląska "Solidarność"

?

— Czy chciałby Pan skomentować zarzuty byłego przewodniczącego Mirosława Kozłowskiego? — zapytaliśmy obecnego szefa Związku Jan Fiodorowicza. — Ja tego nie będę komentował — opowiedział krótko. 




MH

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama