Reklama

Mistrzostwa Adventure Racing, czyli setki kilometrów morderczej trasy

18/10/2010 13:45

W przeciągu 56 godzin muszą przejechać na rowerze 170 kilometrów, przebiec kolejne 62 km oraz przepłynąć kajakiem 38 km. To jednak tylko część "atrakcji", jaka czeka na uczestników zawodników Adventure Racing, które w najbliższy weekend odbędą się w Elblągu i okolicach.

Adventure Racing to stosunkowo nowa dyscyplina sportu. W Polsce te mistrzostwa są organizowane dopiero po raz szósty.

— W Elblągu i na Wysoczyźnie Elbląskiej znaleźliśmy doskonałe tereny dla tej dyscypliny — mówi Paweł Fąferek, jeden z kierownik mistrzostw.

Mistrzostwa Polski w Adventure Racing, zaliczane do prestiżowego cyklu Pucharu Europy, rozpoczną się w piątek (22.10) rano. Zawody podzielone zostały na dwie kategorie. Trasę Masters o długości około 300 km będą pokonywały 4-osobowe zespoły, w skład których musi wchodzić minimum jedna kobieta i Speed o długości 150 km. Ta druga trasa jest nieco mniej wymagająca. Wystartują na niej dwuosobowe drużyny, w tym również dwie elbląskie. 
Pierwszym etapem zawodów będzie 2-kilometrowy bieg na orientację po mieście. Następnie uczestnicy mistrzostw będą musieli pokonać 38 km kajakiem. W kategorii Masters kolejnym etapem zmagań dla zawodników jest jazda na rolkach (30 km), jazda rowerem górskim (100 km), bieg na orientację (10 km), bieg w terenie (50 km), rowerowa jazda na orientację (15 km) i ponowna jazda rowerem górskim (55 km). Na pokonanie trasy zawodnicy mają 56 godzin.



Na koniec obu tras zawodnicy będą musieli pokonać 500 metrów na skonstruowanej przez siebie tratwie. 
— Ta bardzo złośliwa konkurencja — przyznaje Paweł Fąfara. — Skrajnie wycieńczeni zawodnicy muszą skonstruować sprzęt pływający, który utrzyma ich na wodzie. Są już blisko mety, ale przepłynięcie odcinka zajmie im około pół godziny. Do tego będą płynęli pod prąd.


Po pokonaniu tej konkurencji zawodnikom zostaną już tylko zadania specjalne — wspinaczka na most, wejście na linie na Bramę Targową i zjazd z bramy.

— Sukcesem jest już sam pokonanie trasy, zwykle kończy ją zaledwie 60 procent startujących drużyn — mówi Paweł Fąfara.

Na starcie mistrzostwa Polski w Adventure Racing stanie około 70 zawodników, wśród nich czterech elblążan.

— Cieszę się, że właśnie u nas są organizowane te zawody — mówi wiceprezydent Elbląga Artur Zieliński. — To doskonała promocja dla naszego miasta.
rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama