Reklama

Mniej włamań, więcej wykroczeń. Policja: rośnie poczucie bezpieczeństwa w Elblągu

25/11/2011 09:34

Kiedyś złą sławą w Elblągu cieszyły się takie dzielnice jak Zatorze, Zawodzie, czy rejon ulicy Browarnej. A jak jest teraz? — Skończyliśmy z takim podziałem miasta. Nie odpowiada on już rzeczywistości. W każdej z dzielnic są obszary bardziej i mniej niebezpieczne — mówi szef elbląskich policjantów inspektor Marek Osik.

— Elblążanie czują się bezpiecznie w swoim mieście. Tak przynajmniej wynika z ankiety przeprowadzonej wśród 500 mieszkańców.

— Taką opinię wyraziło 65 proc. ankietowanych. Jeszcze więcej, bo 75 proc., czuje się najbezpieczniej w swoim miejscu zamieszkania. Tylko pięć proc. pytanych odpowiedziało, że zdecydowanie nie czuje się bezpiecznie w Elblągu.

— Ankiety dotyczące bezpieczeństwa w mieście trwają już dziesiąty rok. Co pokazują? 

— Od 2001 roku, jako jedyna komenda w województwie warmińsko-mazurskim, organizujemy takie ankiety. Policja przeprowadza takie badania, ale w skali ogólnokrajowej, a nie miejskiej. Jesteśmy, co warto podkreślić, jedyną komendą w regionie, w której realizowany jest system zarządzania jakością. Ankiety są jego nierozłączną częścią. 
A wracając do początku pytania: poczucie bezpieczeństwa w mieście na pewno rośnie. Myślę tu przede wszystkim o zagrożeniu przestępstwami, których jest obecnie znacznie mniej niż przed dziesięciu laty. Na przykład włamań jest znacznie mniej. Rośnie natomiast i to jest niepokojące - liczba wykroczeń.

— Co ma Pan na myśli?

— Choćby hałasującą i awanturującą się młodzież i akty drobniejszego wandalizmu. Staramy się skutecznie walczyć z tego typu patologiami.

— Kiedyś złą sławą w Elblągu cieszyły się takie dzielnice jak Zatorze, Zawodzie, czy rejon ulicy Browarnej, np. ulica Rechniewskiego. W te rejony miasta lepiej było nie zapuszczać się po zmroku. Jak jest obecnie?

— Skończyliśmy z takim podziałem miasta. Nie odpowiada on już rzeczywistości. W każdej z dzielnic są obszary bardziej i mniej niebezpieczne. Choćby Stare Miasto, w którym kwitnie - z wszystkimi tego plusami, ale i minusami - życie nocne. To ono sprzyja w wielu wypadkach rosnącej liczbie aktów wandalizmu. Aktów często drobnych, na przykład niszczeniu śmietników, ale bardzo uciążliwych dla mieszkańców. Ma temu zapobiec między innymi monitoring.

— A inne rejony poza starówką?

— Zwracamy uwagę na główne trasy komunikacyjne, którymi poruszają się ludzie wracający ze Starego Miasta. Mam tu na myśli przede wszystkim ul. Płk. Dąbka i ul. Robotniczą. Wracająca tymi ulicami nietrzeźwa młodzież, choć nie tylko młodzież, często niszczy to, co pojawi się na jej drodze - na przykład wiaty przystankowe. Później za taką głupotę płacimy wszyscy.

wch

Czytaj także: Tego się najbardziej obawiamy w swoim mieście

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama