Reklama

Moje dziecko wróciło do życia. Nie przenoście nam pediatrii

20/10/2010 10:39

W poniedziałek (18.10) zawiozłam mojego syna z 40-stopniową gorączką, która pojawiła 
się niespodziewanie, nagle, bez żadnych innych symptomów choroby do szpitala wojewódzkiego.

Były to godziny wieczorne, około 19. Wydawało mi się, że moje dziecko odchodzi, przelewał się przez ręce, serce biło mu jak oszalałe, gałki oczne wywracał do góry, miał olbrzymią trudność z oddychaniem. Weszłam na oddział ze łzami w oczach, przerażona.

Najpierw pielęgniarki wypytały, co się dzieje. Po czym pani doktor zbadała moje dziecko, i zleciła natychmiast pobranie materiału do badań. To wszystko działo się bardzo szybko. Podano leki, moja pociecha zaczęła wracać do życia. Pani doktor powiedziała, że wirusy, które w tej chwili są aktywne, właśnie tak szybko nas atakują, dając taki obraz.

Po dwóch godzinach od przybycia do szpitala, mój synek spokojny, zasnął. Ja w trakcie tych działań stałam i myślałam, jakby to było w szpitalu miejskim? Ile czasu wymaga zorganizowanie transportu do wojewódzkiego, aby pobrać krew i sprawdzić CRP, który lekarz, by z nami w karetce pojechał, czy ten, który właśnie pełniłby dyżur na pediatrii? A kto wówczas wziąłby odpowiedzialność za chore dzieci pozostawione na oddziale? 
Ironia, prawda, właśnie w Elblągu toczy się dyskusja na ten temat. My rodzice elbląskich dzieci musimy zrobić wszystko, by nie dopuścić do podjęcia  absurdalnych, krzywdzących nasze pociechy decyzji. By zepsuć bzdurny, misternie uknuty plan naszych prominentów. Nasze dzieci są bezbronne i potrzebują naszej pomocy, one są najważniejsze. My rodzice musimy o nie zadbać! Nie zamykajcie nam pediatrii w szpitalu wojewódzkim.
Joanna M.

Czytaj także:
Nie przenoście nam pediatrii do miejskiego

Protestują przeciwko przeniesieniu pediatrii do szpitala miejskiego

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama