Całe szczęście, że zima przyszła tak późno — mówi Wiktoria Teodorczuk, którą spotkaliśmy w jednym z elbląskich składów opału. — Gdyby takie mrozy trzymały od listopada, to nie wiem ile musielibyśmy zapłacić za opał. Niedawno kupiliśmy tonę węgla, a już się kończy. Teraz przyszłam po koks, jak wymieszamy go z węglem, to powinno dać nam więcej ciepła — dodaje kobieta.
Choć ceny węgla nie podniosły się od listopada, to i tak ludzie wydają teraz kilka razy więcej na opał. Utrzymujący się od wielu dni mróz daje się odczuć również w mieszkaniach. Właściciele domków jednorodzinnych i mieszkańcy starszych budynków muszą liczyć się z wydatkami rzędu nawet kilkuset złotych na miesiąc. — Odkąd zaczęły się te mrozy mamy ręce pełne roboty — stwierdza Grażyna Ryszczyńska, sprzedawca ze składu opału przy Al. Grunwaldzkiej w Elblągu. — Przez cały grudzień sprzedaliśmy jakieś 70 ton węgla, a jedynie w pierwszym tygodniu lutego już 40 ton.Taniej tylko z oświadczeniem
Z początkiem roku w Polsce została wprowadzona akcyza na węgiel. Indywidualni klienci są z niej zwolnieni, o ile podpiszą oświadczenie, że kupują węgiel na własny użytek. Sporządzenie dokumentu sprawia, że kupujący zaoszczędzi nawet kilkadziesiąt złotych na tonie. — Klienci mogą zaoszczędzić prawie czterdzieści złotych na tonie, więc to naprawdę da się odczuć jeśli kupują więcej — mówi Grażyna Ryszczyńska. — Ale muszą podpisać ten papierek. Ci, którym nie zależy na pieniądzach, nie zawracają sobie tym głowy, ale większość klientów korzysta ze zniżki. Muszą wypełnić formularz w trzech egzemplarzach, podać w nim swoje dane personalne i złożyć podpis. A my musimy to wszystko spisać i zachować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!