Reklama

Muszą przedzierać się do kasownika

22/05/2014 15:09

Dlaczego w niektórych autobusach, przy środkowym wejściu, nie ma kasowników do biletów papierowych.? To horror, gdy trzeba się przepychać do przodu, albo piąć po schodkach do tyłu, żeby dotrzeć do kasownika. Kto wpadł na tak nieprzyjazny dla pasażerów pomysł? — już od dłuższego czasu dopytują się elblążanie, którym zdarza się podróżować po mieście "siódemką", czy "dwunastką".



W niektórych autobusach, środkowe wejście jest tylko dla pasażerów, posługujących się kartą miejską. Osoby z biletem papierowym w ręce muszą od razu rozpocząć wędrówkę do przodu lub tyłu pojazdu. Gdy w autobusie nie ma tłoku, dla osoby, która nie ma problemów z poruszaniem się, dotarcie do kasownika nie jest większym kłopotem. Ale w dni targowe i w godzinach szczytu "przedarcie się" przez stojących w przejściu ludzi wymaga sporego wysiłku.




— Przeżyłam to parę razy i teraz od razu staram się wsiadać do "siódemki" przednim wejściem — mówi Leokadia Lenorska. — Często tworzy się przed nim kolejka, zwłaszcza, gdy ktoś kupuje bilet u kierowcy. Ale wolę dłużej na dworze postać, niż potem przeciskać się do przodu.


— Może chodzi o to, żeby zmusić ludzi do posługiwania się kartą miejską? — zastanawia się Bronisław Konarski, który do autobusu wsiada tylko od czasu do czasu, bo na co dzień porusza się po mieście samochodem. — Chyba rzeczywiście będę ją sobie musiał wyrobić, bo bilet papierowy staje się coraz bardziej niewygodny w użyciu.


Michał Górecki z Zarządu Komunikacji Miejskiej przyznaje, że tego typu uwagi docierają do jego firmy już od dłuższego czasu.




— W autobusach sprowadzonych do Elbląga w ostatnim czasie, kasowniki na bilety papierowe są już umieszczone przy środkowych i tylnych drzwiach. Ta zmiana jest między innymi po to, aby nie blokować możliwości zakupu biletów u kierowcy i przejścia przy przednich drzwiach — informuje Michał Górecki. — Jest to najbardziej optymalne rozwiązanie w tej sytuacji.


W przypadku pozostałych autobusów, ZKM wystąpił już do przewoźników o jak najszybsze dokonanie zmian.

— Przełożenie tych urządzeń wbrew pozorom jest czasochłonne, ponieważ wymaga ingerencji w urządzenia systemu, z którym kasowniki są połączone. W najbliższych tygodniach powinno to zostać poprawione — zapewnia specjalista z ZKM.


Jednocześnie Michał Górecki zapewnia, że kłopoty z kasownikami nie mają nic wspólnego z ewentualnym wycofywaniem z obiegu biletów papierowych. — To ma być proces ewolucyjny — podkreśla Michał Górecki. — Już około 30 proc. pasażerów korzystających z jednorazowych biletów posługuje się tzw. elektroniczną portmonetką i ich liczba stale rośnie. Cały czas liczymy na to, że pasażerowie sami przekonają się do Elbląskiej Karty Miejskiej.

gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama