Reklama

Na końcu morderczej trasy czekał zimny szampan

23/10/2010 16:27

Spływ na tratwie oraz zadania linowe – to były ostatnie konkurencje, jakie czekały na uczestników mistrzostw Polski w Adventure Racing, które od czwartku są rozgrywane w Elblągu. Na mecie na każdego uczestnika czeka szampan. - Zimny, to jest to - zachwalał Konrad Rochowski z Poznania.

Zadania linowe, czyli opuszczenie się po linie z Bramy Targowej na elbląskiej starówce - to było ostatnie zadanie dla uczestników mistrzostw Polski w Adventure Racing. Mistrzostwa w tym roku odbywają się w Elblągu i okolicy.

Po ostatnim zadaniu można było się już rozkoszować smakiem szampana i pozować do zdjęć. - Zimne picie, to jest to - zachwalał smak szampana Konrad Rochowski z Poznania.

Organizatorzy przygotowali dwie trasy – masters (bardziej wymagająca) oraz speed. Uczestnicy kat. master musieli pokonać w ciągu 56 godzin trasę szacowaną na ok. 400-450 km. W piątek ich śladami ruszyli zawodnicy startujący w kat. speed – oni mieli 32 godziny, żeby pokonać ok. 150 km. Uczestnicy ścigali się biegnąc, w kajakach, na rolkach, rowerach górskich. Przygotowano dla nich także zadania specjalne.

Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia, że dobrnęli na metę. - Gdy przebiegliśmy ok. 35-40 km „poszła” mi kostka – mówi Krzysztof Pędziszewski z Gdańska, który musiał wycofać się z zawodów. - Ale jestem pod wrażeniem Elbląga i okolic, w których się ścigaliśmy.

[gallery=4]7185[/gallery]

Film: w czwartek w Elblągu rozpoczęły się mistrzostwa Polski w Adventure Racing
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=V_gPiClJ70I[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama