Reklama

Na łańcuchu trzymał dzika

04/12/2012 14:02

Zwierzęta coraz śmielej podchodzą do siedzib ludzi w poszukiwaniu pożywienia. Fakt ten jednak najwyraźniej postanowił wykorzystać mieszkaniec Szawałdu, pod Malborkiem. Mężczyzna hodował młodego dzika na łańcuchu. Dzięki interwencji leśniczych i łowczych zwierzak ostatecznie nie trafił na talerz, ale do specjalnej zagrody w Nadleśnictwie Elbląg.

Straż leśna Nadleśnictwa Elbląg i straż łowiecka z Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego interweniowała we wsi Szawałd, w sprawie przetrzymywanego tam dzika. Jeden z mieszkańców wsi trzymał to zwierzę na łańcuchu.



— Tłumaczył, że chciał pomóc zabiedzonemu dzikowi, którego znalazł na polu. Dzik jednak przetrzymywany był na łańcuchu, prawdopodobnie w celach hodowlanych — mówi Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. — Chwytanie i przetrzymywanie dziko żyjących zwierząt bez względu na to jak blisko podchodzą siedzib ludzkich, jest w naszym kraju karalne.


Młody dzik przewieziony został do leśnej zagrody adaptacyjnej, znajdującej się w pobliżu leśniczówki Przebrno na Mierzei Wiślanej.

— Zagrodę tą wybudowano specjalnie dla dzików odławianych, głównie na Mierzei Wiślanej — dodaje. — W miejscowościach takich jak Krynica Morska czy Pisaki dziki to stały problem. W tej chwili już można powiedzieć, że zwierzaki tam się zadomowiły i mogą stanowić zagrożenie, szczególnie dla turystów, którzy nie bardzo wiedzą jak zachować się, w trakcie spotkanie ze zwierzęciem.




Jednak dzik to nie tylko problem Mierzei Wiślanej. Od kilku sezonów coraz więcej ich pojawia się również w samym Elblągu. Najczęściej żerują w ogrodach działkowych, ale nie wzgardzą również jedzeniem znalezionym przy śmietniku.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama