Reklama

Na rowerze przez Czarny Ląd. Twarzą w twarz z Rafałem Kitowskim


20/02/2012 18:50



Czy można przeżyć niesamowitą afrykańską przygodę, mając na początek w kieszeni trzysta złotych? Okazuje się, że można. O tym, jak spełniają się takie marzenia, opowiadał podczas poniedziałkowego spotkania w Centrum Spotkań Europejskich "Światowid" w Elblągu Rafał Kitowski, który przez kilka miesięcy przemierzał na rowerze Azję Mniejszą i Afrykę.

— Gdy wyruszałem, miałem w kieszeni 300 złotych. Ale przecież to nie jest aż takie ważne. Pieniądze można zarobić po drodze. Druga z moich pasji, to gra na gitarze. Grałem więc w miastach, przez które przejeżdżałem. Na Cyprze znalazłam pracę u stolarza. Zarobione pieniądze przeznaczałem na dalszą podróż — wspominał Rafał Kitowski podczas poniedziałkowego spotkania z elblążanami.


Przez siedem miesięcy Rafał Kitowski wspólnie z kolegą i koleżanką przejechali na rowerze przez Cypr, Turcję, Syrię, Jordanię, Egipt, Sudan, Etiopię oraz Kenię.

W Kenii jego podróż przerwana została przez wypadek. Potrąciła go ciężarówka. Rower zmienił się w kupę żelastwa, a Rafał z licznymi obrażeniami trafił do szpitala. 

— Przeżyłem, wyzdrowiałem i zamierzam powrócić do Afryki, by podróż kontynuować — wyznał podróżnik.


Na rowerowym liczniku Rafała są już dziesiątki tysięcy kilometrów. Na dwóch kółkach przejechał już także niemal całą Europę. 

— Gdy wracam do rodzinnego Mszanowa, to po jakimś czasie zżera mnie monotonia. I wtedy wskakuję na rower — mówił Kitowski. 


Relacje z podróży i zdjęcia znajdziecie na blogu Rafała: Na rowerze dookoła świata

Anna Dawid

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama