Blisko trzydzieści cztery metry sześcienne drewna o wartości ponad 5 tysięcy złotych zostało w tym roku skradzione z lasów na terenie powiatu elbląskiego. — Ludzie kradną drewno, żeby palić nim w domach — mówi Adam Gronkowski, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Elbląg. — Ilość kradzieży z roku na rok wzrasta.
W porównaniu z rokiem ubiegłym wartość skradzionego drzewa w powiecie elbląskim wzrosła o blisko półtora tysiąca złotych, czyli prawie o 30 procent.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!