Reklama

Najskuteczniejszy snajper zespołu Meble Wójcik Elbląg

03/01/2013 09:42

Rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie jest większa niż w zeszłym sezonie, fajnie się uzupełniamy i to daje, jak widać, dobre efekty — mówi Leszek Michałów, rozgrywający Meble Wójcik Elbląg, o dobrych wynikach zespołu w pierwszej części sezonu.



Meble Wójcik Elbląg zajmują po pierwszej rundzie piątą lokatę w tabeli. Jednym ze współautorów tego wyniku jest rozgrywający 25-letni Leszek Michałów, który w pierwszej rundzie rzucił 74 bramki i zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców I ligi.


— Po samych wynikach z pierwszej rundy widać, że jesteście mocniejszym zespołem niż w poprzednim sezonie. 

— Jestem o tym przekonany. Mamy mocniejszy i bardziej wyrównany zespół. Rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie jest większa niż w zeszłym sezonie, fajnie się uzupełniamy i to daje, jak widać, dobre efekty. 


— Jednak początek sezonu nie był zbyt obiecujący.


— To jest prawda. Po pięciu kolejkach na koncie mieliśmy zaledwie trzy punkty. Ciążyła na nas presja, że od samego startu ligi musimy być w czubie tabeli. Nie graliśmy tego, co potrafimy, a na dodatek nie realizowaliśmy założeń taktycznych. W tym czasie przegraliśmy na własne życzenie wyjazdowy mecz z Wolsztyniakiem Wolsztyn (25:30). Jednak ambicja całej drużyny i wola walki sprawiły, że szybko zaczęliśmy marsz w tabeli ku górze.


— Nie można jednak zapomnieć o najwyższej porażce w minionej rundzie z Warmią Traveland Olsztyn aż 27:40?


— To był wypadek przy pracy. W historii naszych spotkań jeszcze nigdy szczypiorniści z Olsztyna tak wysoko nie wygrali. Być może ta porażka jeszcze bardziej nas zmobilizowała do wytężonej pracy i pokazania, że z wszystkimi drużynami możemy powalczyć o punkty. Przegraliśmy jeszcze dwa mecze, ale tylko z zespołami KPR Legionowo i Wybrzeżem Gdańsk, które zgłaszają aspiracje do awansu. 


— Największą niespodzianką pierwszej rundy było Wasze zwycięstwo w Malborku z Pomezanią 33:30.


— Gospodarze do dziś nie mogą przeboleć tej porażki. Mają skład na superligę, o którą walczą, ale dzięki naszej taktyce, opracowanej przez trenera Grzegorza Czaplę, udało się nam ich zaskoczyć.


— Wiecie już jak będziecie przygotowywali się do drugiej rundy? Pierwszy mecz już 26 stycznia.


— To będzie kolejny okres naszej wytężonej pracy na treningach. Nie możemy roztrwonić tego, co już osiągnęliśmy. Będziemy rozgrywali spotkania kontrolne, a 12-13 stycznia weźmiemy udział w turnieju o puchar prezydenta Elbląga z udziałem 6 zespołów I-ligowych.

— Na co Was stać w tym sezonie?


— Chcemy powalczyć o miejsce w pierwszej trójce. Rozegramy aż siedem spotkań przed własną publicznością i nic nie stoi na przeszkodzie, by walczyć o podium. 
— Czego sobie życzy najlepszy snajper drużyny?
— W 12 meczach zdobyłem 74 bramki i ten bilans wiosną chciałbym dwukrotnie powiększyć. Najważniejsze jest jednak wygrywanie meczów i to by nas omijały kontuzje.
jk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama