Reklama

Najważniejszy mecz sezonu. Olimpia Elbląg zagra ze Stalą Mielec

06/06/2014 11:19




Walka o zachowanie statusu II-ligowca dobiega końca. W niedzielę Olimpia Elbląg rozegra ostatni mecz w tym sezonie. Musi na własnym stadionie pokonać Stal Mielec, by zapewnić sobie utrzymanie, bez oglądania się na innych. Początek spotkania na stadionie przy ul. Agrykola o godz. 17.




II-ligowcy kończą sezon w najbliższą niedzielę (wszystkie mecze o godz. 17). Utrzymanie zapewnią sobie tylko drużyny, które zajmą miejsce w pierwszej ósemce. To efekt reorganizacji rozgrywek, w wyniku której powstanie jedna II liga (osiemnaście drużyn), zamiast obecnych dwóch grup: wschodniej i zachodniej. Dzięki temu II liga ma się stać silniejsza i atrakcyjniejsza. Czy miejsce w niej zapewni sobie Olimpia Elbląg?



Tuż przed finiszem Olimpia jest pod kreską. Zajmuje w tabeli dziewiąte, a więc spadkowe miejsce. Wciąż ma jednak szansę na uniknięcie degradacji. Musi tylko w niedzielę wygrać na własnym terenie ze Stalą Mielec. Teoretycznie także remis może zapewnić jej miejsce w pierwszej ósemce - w takim przypadku musiałaby liczyć na korzystne wyniki z innych boisk, gdzie będą grały zespoły walczące o życie (musi przegrać Znicz Pruszków, a do tego swoje mecze muszą zremisować lub przegrać Limanovia i Stal Rzeszów).


Stawka ostatniego meczu jest wysoka. Czy może spętać nogi zawodników?
— Presja towarzyszy nam od początku rundy wiosennej i rośnie minimalnie z każdym kolejnym spotkaniem. Nie sądzę, żeby był to czynnik, który może zaważyć na końcowym wyniku — ocenia trener elblążan Adam Boros. — Myślę, że nasza postawa wiosną, zwłaszcza wygrane mecze m.in. te, które rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść w ostatnich minutach, dała już zawodnikom pewność siebie. Oni powinni znać swoją wartość.


W czwartek piłkarze mieli cały dzień wolny. Ostatni trening przed Stalą zaplanowany jest na sobotnie popołudnie.
— Mamy trochę dłuższy tydzień, bo gramy dopiero w niedzielę, więc w czwartek zrobiliśmy sobie wolne. Zbliża się koniec długiego sezonu, odpoczynek jest również ważny — tłumaczy trener Boros. 


W niedzielę wszyscy zawodnicy, oprócz kontuzjowanych wcześniej Antona Kołosowa i Kamila Piotrowskiego, mogą wystąpić. Do kadry wracają Kamil Graczyk i Roman Maciejak, którzy ostatnio pauzowali za kartki. Wczoraj trener Boros miał już w głowie ułożoną jedenastkę, która rozpocznie mecz ze Stalą.

Na pewno w wyjściowym składzie będą zmiany w porównaniu do poprzedniego meczu z Wisłą w Puławach (1:1).


Stal przyjeżdża do Elbląga pewna utrzymania. Miejsce w pierwszej ósemce zapewniła sobie w ostatnią niedzielę po wygranej nad Pelikanem Łowicz 2:1. To było czwarte z rzędu zwycięstwo piłkarzy z Mielca. Na taryfę ulgową elblążanie raczej nie mają co liczyć. Jesienią mecz tych drużyn zakończył się remisem 0:0.


Spotkanie w Elblągu będzie sędziował Michał Grocki z Warszawy.

— Czy obawiam się sędziowania? Czasy, kiedy pomagano sobie przy pomocy arbitrów minęły. Boję się tylko tego, że sędzia może być po prostu słaby — mówi trener Boros.


Na początku tygodnia PZPN przyznał Olimpii licencję na występy w II lidze w przyszłym sezonie (z nadzorem infrastrukturalnym i finansowym). Teraz w niedzielę wszystko w nogach piłkarzy i rękach bramkarzy.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama