Wracając dzisiaj z miasta tramwajem nr 2 z Pl. Słowiańskiego ok. 11.35 byłem świadkiem jak jeden pan stawiąc nogę na stopniu "helmuta", uniemożliwił odjazd. Jak się potem okazało czekał na panią, która ledwo doczłapała się do tramwaju.
Więc wynika, że ten pan, gdy tylko zobaczył tramwaj pobiegł do przodu, nie patrząc na swoją kobietę. Liczyło się tylko zatrzymanie tramwaju.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!