Reklama

Napisali do nas: Woda po 10 zł za metr?

21/10/2012 11:55

Można by rzec zezowate szczęście elblążan - z wielkich obietnic zostanie woda po 10 zł za metr - pisze Stefan Rembelski w liście przesłanym do redakcji Dziennika Elbląskiego.

Ponieważ najbliższa sesja Rady Miasta może się zakończyć uchwałą, która doprowadzi od wycofania się miasta z działalności gospodarczej poprzez wyprzedaż – w czasie kryzysu z reguły za bezcen – udziałów w spółkach komunalnych, aby zaprotestować przeciw tej uchwale posłużę się wyrokiem NSA z 19 stycznia 2003r, SA/GD 1968/02-„Gmina jest przede wszystkim organem władzy publicznej, przez co siłą rzeczy musi przejąć określone funkcje interwencyjne w gospodarce. Chodzi tu zwłaszcza o dziedziny działalności społecznie niezbędnej, o tworzenie nowych miejsc pracy, o podtrzymywanie lokalnych tradycji i lokalnych ośrodków aktywności gospodarczej i kulturalnej,” koniec cytatu.

Warto tutaj dodać, że działalność gospodarcza gmin nie powinna ograniczać się wyłącznie do sfery użyteczności publicznej, albowiem ustawa o gospodarce komunalnej daje możliwość prowadzenia przez samorządy działalności w celach zarobkowych, a w szczególności do znacznego ożywienia rynku lokalnego lub trwałego ograniczenia bezrobocia. Tym bardziej, że dochody Elbląga oprócz podatków i opłat, to również dochody z majątku gminy jakim niewątpliwie są spółki komunalne. Pospiech w jakim radni koalicji chcą dać Prezydentowi Nowaczykowi narzędzie do pozbywania się majątku gminy z pominięciem społecznej kontroli potwierdza to, o czym pisałem tydzień temu – o katastrofie tegorocznego budżetu po stronie dochodów. Przyjęcie tej uchwały to wstęp do następnej katastrofy. Powierzenie losów najlepszych, dochodowych komunalnych spółek w ręce Prezydenta, który przez dwa lata nie jest w stanie się upora z kładka przez rzekę, a po stronie sukcesów może zapisać jedynie rowerowe wycieczki, dyskwalifikuje bezdyskusyjnie mandaty radnych koalicji, ponieważ jest sprzeczne z Art.18 Ustawy Samorządzie Gminnym, punkt 2, podpunkt 9, który mówi, że - „Do wyłącznej właściwości rady gminy należy podejmowanie uchwał w sprawach majątkowych gminy, przekraczających zakres zwykłego zarządu”.


Po ostatnich doświadczeniach z konkursami na kluczowe stanowiska w mieście, szkołą w Piaskach oraz potworka w postaci logo miasta, słowa Przewodniczącego Klubu Radnych PO Antoniego Czyżyka, to czysta arogancja - cytuję „ Wyzbycie się części udziałów spowoduje, że polepszymy warunki, obniżymy koszty spółek. Na pewno takiego pomysłu na zbywanie spółek komunalnych nie ma, że nawet jeśli w spółkach komunalnych miałyby nastąpić jakieś zmiany, to będą one z korzyścią dla mieszkańców. Jeśli podnosi się temat społecznie drażliwy, że ktoś będzie chciał którąś z naszych spółek komunalnych sprzedać, to od razu każdemu mieszkańcowi będzie się nasuwał wniosek, że będą podwyżki”.

Trudno tą chaotyczna wypowiedź Pana Czyżyka potraktować inaczej, niż jako zawoalowaną zapowiedź pośpiesznych przygotowań do wyprzedaży komunalnego majątku miasta. Jej konsekwencje dla miasta i mieszkańców łatwo prześledzić na bliskim bo trójmiejskim podwórku, gdzie działają dwie spółki zajmujące się dostarczaniem wody i odbiorem ścieków. W Gdańsku francuska firma Saur Gdańsk z ceną 10,33 zł za metr sześcienny wody i ścieków, oraz komunalna spółka PEWiK w Gdyni, która tą usługę zapewnia w cenie 8,49 zł za metr. Dla rodziny czteroosobowej, to około 50 zł wyższe koszty miesięcznie - w przypadku Elbląga, po prywatyzacji będzie to jeszcze większa różnica bo około 75 zł miesięcznie. Ktoś powie to niemożliwe! Możliwe jest podstawa prawna w postaci wytycznych zawartych w Narodowych Strategicznych Ramach Odniesienia Ministra Rozwoju Regionalnego na lata 2007 – 2013 wg których opłata za usługi wodociągowo kanalizacyjne nie może przekraczać 3% dochodu rozporządzalnego gospodarstwa domowego.

Na dzisiaj w Elblągu jest to około 1.9 % wiec po prywatyzacji nowy właściciel będzie mógł podnieć cenę o jedna trzecią co przełoży się na około 15 milionów zysku ekstra. Te pieniądze nie zasilą niestety kasy miasta. O wzroście cen ciepła po sprzedaży EPEC-u, z racji konieczności dłuższego wywodu nie wspomnę. Wolny rynek z racji monopolu tu nie zadziała – droga do podwyżek będzie wiec dla nowych właścicieli otwarta. Zamiast pustych obietnic Aquaparku, Euro Parku i stadionie, prezydent Nowaczyk z radnymi Koalicji zafundują nam najprawdopodobniej ostre podwyżki podstawowych mediów bytowych, uderzających szczególnie dotkliwie normalne rodzimy. Można by rzec zezowate szczęście elblążan - z wielkich obietnic zostanie woda po 10 zł za metr.
Stefan Rembelski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama