Kibice z Elbląga, Braniewa, Pasłęka, Młynar także we wtorek wybrali się na Stadion Narodowy w Warszawie, by kibicować polskim piłkarzom w meczu z Anglią. Wracali do domów wściekli, rozczarowani. - Jak to możliwe, że na stadionie, który ma zasuwany dach trzeba było odwołać mecz z powodu deszczu - dziwi się jeden z nich.
Krzysztof wybrał się na mecz do Warszawy razem z 7-letnim synem i grupą znajomych. - Nie wierzę, że wygramy z Anglią, ale liczę, że nasi piłkarze przynajmniej powalczą - mówił podczas podróży do stolicyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!