— W trakcie niedzielnej (17.10) czterogodzinnej imprezy można było kupić, wycenić lub obejrzeć antyki ze zbiorów kolekcjonerów z naszej okolicy — mówi Małgorzata Gizińska, organizator imprezy ze strony elbląskiego muzeum.
— Zimą kolekcjonerzy wystawiają się w pomieszczeniach muzeum. Latem lub, gdy tylko aura na to pozwoli, tak jak dzisiaj, giełda odbywa się na podzamczu, pod gołym niebem — mówi Paweł Kulasiewicz, elbląski kolekcjoner i modelarz. — Kolekcjonowanie każdego rodzaju zabytków jest bardzo kosztowne, a każda osoba, która chce zarobić na sprzedaży swoich zbiorów nie jest kolekcjonerem tylko zwykłym handlarzem. Najczęściej swoimi eksponatami wymieniamy się między sobą, zdarza się również tak, że nie kiedy oddajemy jakiś przedmiot muzeum — mówi Kulasiewicz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!