Reklama


Nie będzie zgody na sprzedaży miejskiego ciepła

10/03/2010 16:28




W dniu 11 marca na sesji elbląscy radni najprawdopodobniej zdecydują o cofnięciu prezydentowi miasta zgody na sprzedaż udziałów EPEC. Wniosek przygotował klub lewicy w porozumieniu z Platformą Obywatelską oraz Prawem i Sprawiedliwością.




— Nie popieramy prywatyzacji w formie, jaką proponuje prezydent miasta — informuje Marek Gliszczyński, szef elbląskiej lewicy. — Dlatego w uzgodnieniu z szefami klubów PO i PiS przygotowałem projekt uchwały, która cofa prezydentowi miasta pełnomocnictwo, umożliwiające podjęcie samodzielnej decyzji o sprzedaży udziałów tej spółki.


Uchwała radnych zostanie przedstawiona przewodniczącemu Rady Miejskiej na sesji, przed przyjęciem porządku obrad. To jedyny sposób, aby radni mogli głosować nad tym projektem na dzisiejszej sesji.
— Prezydent może zaopiniować projekt tej uchwały, ale o tym, czy zostanie przyjęta, zdecydują radni — wyjaśnia Jerzy Chrabąszcz, szef Biura Rady Miejskiej.


Wniosek o cofnięcie prezydentowi zgody na sprzedaż EPEC 5. marca złożyła również Platforma Obywatelska.
— Żeby ponad wszelką wątpliwość cofnąć pełnomocnictwa prezydenta — wyjaśnia Tomasz Lewandowski, szef klubu radnych PO.
Wiadomo jednak, że ten wniosek na dzisiejszej sesji się nie pojawi.
— Projekt uchwały został złożony w normalnym trybie, a to oznacza, że zanim znajdzie się w programie sesji musi upłynąć 30 dni przeznaczonych na konsultacje nad tym wnioskiem — informuje Jerzy Chrabąszcz.


Tymczasem z raportu przygotowanego w Urzędzie Miejskim po konsultacjach w sprawie prywatyzacji EPEC wynika, że... przeciwników sprzedaży udziałów w miejskiej spółce było najmniej.
— Byłem obecny na jednym ze spotkań, a koledzy z klubu PiS na pozostałych trzech — mówi radny Jerzy Wilk. — Odnoszę wrażenie, że byliśmy chyba na innych spotkaniach niż urzędnicy, którzy napisali raport dla prezydenta Słoniny. 
Zdaniem Jerzego Wilka raport został przygotowany, żeby udowodnić jedyną słuszną tezę: że prywatyzacja miejskiego ciepła jest konieczna. Dodaje, że w tej chwili w obliczu jednomyślności trzech największych klubów radnych (Lewicy, PO i PiS) sprzeciwiających się prywatyzacji, pomysł sprzedaży EPEC nie ma praktycznie żadnych szans na realizację.
— Każdy z tych trzech klubów radnych ma swoje powody, aby sprzeciwić się sprzedaży, ale żaden nie jest za pomysłem prezydenta — twierdzi Wilk. 
Wyjaśnia, że mimo braku poparcia w radzie, zawsze znajdzie się większość, aby przegłosować rozsądne uchwały.
— Ale nie w tym przypadku — powiedział.


— Działania prezydenta Słoniny są na granicy prawa, albo już te granice przekroczyły — komentuje sprawę Witold Strzelec, radny Platformy Obywatelskiej. — Już na etapie dyskusji o sprzedaży, prezydent wskazał na jednego inwestora.




Chodzi o firmę Energa Kongregacja, spółkę, która produkuje zdecydowaną większość ciepła trafiającego do domów elblążan. Na raporcie przygotowanym w magistracie po konsultacjach, Strzelec także nie zostawia suchej nitki.
— W ogóle trudno tu mówić o jakichkolwiek konsultacjach. Urzędnicy nie przedstawili przecież mieszkańcom żadnej alternatywy w stosunku do planowanej prywatyzacji EPEC. Nie zaprezentowano analizy skutków sprzedaży przygotowanej przez niezależnych ekspertów — wylicza.
I dodaje: 
— Skąd wiadomo, ile osób było za a ile przeciw prywatyzacji? Nie przeprowadzono przecież żadnych badań ankietowych...
W jego opinii, aby uzyskać wiarygodne dane, można było na przykład uruchomić stronę internetową, na której zbierane byłyby opinie mieszkańców.
Prezydent Henryk Słonina zapowiedział, że spotka się z radnym w sprawie prywatyzacji EPEC przed ponownym skierowaniem projektu uchwały w tej sprawie na sesję.

 ma,rm

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-ciZc8_L49c[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama