Reklama

Nie dostali się znowu do parlamentu. 30 tys. na otarcie łez

13/10/2011 16:11

Po blisko 30 tysięcy złotych odprawy dostaną parlamentarzyści, którzy nie zostali wybrani na kolejną kadencję. W naszym okręgu taki los spotkał Tadeusza Naguszewskiego, w minionej kadencji posła Platformy Obywatelskiej, oraz Sławomira Sadowskiego, dwukrotnego senatora Prawa i Sprawiedliwości.

Poselska pensja wynosi 9892 zł. Parlamentarzyści, którym nie poszczęściło się w ostatnich wyborach dostaną odprawę w wysokości trzech swoich podstawowych parlamentarnych pensji. Pieniądze otrzymają ci, którzy w wyborach nie kandydowali lub którym start się nie powiódł.

Sławomir Sadowski nie wie jeszcze, co zrobi z pieniędzmi z odprawy. Myśli o tym, żeby przeznaczyć je na cele charytatywne.

— Nie podjąłem jeszcze decyzji. Teraz chcę odpocząć, przemyśleć kilka spraw — mówi były senator z Prawa i Sprawiedliwości.

Polityk nie zamierza jednak kończyć kariery zawodowej. Decyzję o tym, co będzie robił chce podjąć w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch. Emerytura?

— Jeszcze nie składałem żadnych zaświadczeń. Złożę i zobaczę na czym stoję — przyznaje Sadowski i dodaje. — Coś na pewno będę robił. Mam prawo powrotu do szkoły i smykałkę do pisania — wylicza były, 62-letni senator.

Sadowski zanim zasiadł w senacie pracował jako nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie m.in. w I Liceum Ogólnokształcącym w Elblągu. Pracował też jako redaktor lokalnych gazet. 


Wyborcy na kolejną kadencję nie wybrali również Tadeusza Naguszewskiego, posła PO minionej kadencji. Naguszewski jest lekarzem i zanim został politykiem był (i nadal jest) ordynatorem II Oddziału Chorób Wewnętrznych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. Były poseł nie odbierał od nas w środę telefonu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama