Reklama

"Nie ja miałem wygrać". Konkurs na szefa Komunikacji Społecznej

27/09/2012 14:46

Krzysztof Guzowski, z pochodzenia elblążanin, to doświadczony dziennikarz, który m.in. przez ponad 20 lat pracował w "Rzeczpospolitej", który zna perfekt angielski i który w trakcie swej dziennikarskiej kariery był w ponad 50 krajach, stawił się 14 września w elbląskim ratuszu. Brał udział w konkursie na dyrektora Departamentu Komunikacji Społecznej.


Rozmowa kwalifikacyjna z komisją konkursową nie trwała długo, niespełna 15 minut. Guzowski nie ma z niej miłych wspomnień. Jak twierdzi, była formalnością.

— W ciągu piętnastu minut rozmowy nie zadano mi ani jednego pytania sugerującego, że poważnie traktuje się moją kandydaturę. Nie zapytano mnie na przykład o moje oczekiwania dotyczące ewentualnej pracy — mówi Krzysztof Guzowski. — Pytano mnie natomiast o to, co to jest kontrasygnata, a także o to, czy w mieście jest jakiś biuletyn bezpłatny dla mieszkańców, a także, co według mnie należy zrobić, by poprawić komunikację w urzędzie — dodaje Guzowski.


Po kwadransie rozmowa się zakończyła, a nasz bohater opuścił ratusz z przeświadczeniem, że to nie on ma wygrać ten konkurs. Przeświadczenie zamieniło się w pewność, gdy w oznaczonym czasie nie otrzymał żadnej informacji o wynikach konkursu.

— 12 września prezydent Grzegorz Nowaczyk, który uczestniczył w rozmowie kwalifikacyjnej, poinformował mnie, że informację taką otrzymam mailem w ciągu tygodnia. Tak się jednak nie stało. Odczekałem więc do poniedziałku i, gdy maila, dalej nie było, wszedłem na stronę internetową elbląskiego ratusza, z której dowiedziałem się o rozstrzygnięciu konkursu — kończy Krzysztof Guzowski.


— Oprócz spełnienia wymogów formalnych, które kwalifikują kandydata na określone stanowisko, ważna jest też rozmowa kwalifikacyjna, podczas której kandydaci odpowiadają na pytania zadawane przez członków komisji. Dotyczą one m.in. znajomości przepisów prawa (ustaw), pomysłów na kierowanie Departamentem, orientacji w realiach miasta.
Podczas rozmowy kwalifikacyjnej pani Hanna Laska zaprezentowała się bardzo dobrze, dlatego to ona wygrała. Pan Krzysztof Guzowski zaprezentował się słabiej, nie mieszka w naszym mieście, nie znał jego realiów.
Prezydent nigdy osobiście nie informuje kandydatów o wynikach konkursów na stanowiska w UM.
Nie ma ustalonych terminów obligujących do powiadomienia o pomyślnym przejściu rozmowy kwalifikacyjnej. Powiadamiamy zawsze zwycięzcę konkursu. Zamieszczamy też tę informację na BIP, ale dopiero w momencie, gdy prezydent zatwierdzi rozstrzygnięcie tego konkursu — mówi Anna Kleina, rzecznik prezydenta Elbląga.

wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama