Tylko w marcu z nocnej i świątecznej ambulatoryjnej opieki lekarskiej w szpitalu wojewódzkim skorzystało ponad 2000 pacjentów. 220 osób nie miało przy sobie dokumentu z aktualnym ubezpieczeniem zdrowotnym i tylko połowa z nich dostarczyła je później w ciągu tygodnia. Pozostali w konsekwencji otrzymali do zapłaty rachunki za leczenie w wysokości od 200 do 500 złotych.
Placówki zdrowia mają obowiązek sprawdzenia, czy pacjent korzystający z pomocy lekarskiej jest ubezpieczony. Jeśli tego nie zrobią, a chory nie będzie ubezpieczony - Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za jego leczenie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!