Reklama


Nie mogli znaleźć pracy, więc założyli firmę 



12/01/2011 14:29

Fam-bud to pierwsza spółdzielnia socjalna w Elblągu. Założyło ją pięciu bezrobotnych. — Wreszcie, po latach, mam stałą pracę, a do tego jestem na swoim — cieszy się Paweł Woźny, jej szef, jeszcze do niedawna bezrobotny.

Trzech braci Paweł, Tomasz, Marcin i ich ojciec Bogusław mieli problemy ze znalezieniem pracy. 
— Tata nie miał stałego zajęcia, dostał pracę interwencyjną, jako konserwator w szkole — wspomina pan Paweł. — Ja pracowałem przez cztery lata w piekarni, zarabiałem tysiąc złotych. Ciężka praca w nocy przy temperaturze 30 stopni. Miałem dosyć, nawet gdy szef zaproponował mi podwyżkę. Wolałem zostać bezrobotnym i szukać pracy w innym fachu.


Brat Pawła - Tomasz - ukończył szkołę gastronomiczną.
— Pracowałem w pizzerii, kebabie i nie byłem zadowolony — mówi. — Znalazłem pracę na budowie. Nie było źle, ale po pół roku takich młodych jak ja zwolniono.




Paweł przez ojca trafił do Centrum Pracy i Pomocy.
— Tam dowiedziałem się o możliwości założenia spółdzielni socjalnej — wspomina. — Potrzeba było pięciu bezrobotnych i pomysł, by dostać ponad 60 tys. złotych dotacji. Z tej propozycji w naszej sytuacji grzechem byłoby nie skorzystać. 
Ani ojciec ani bracia nie mieli wątpliwości, że założą firmę budowlaną. 
— Tacie od dzieciństwa towarzyszyliśmy, gdy remontował mieszkania — opowiada pan Paweł. — Wiele się nauczyliśmy. 
Do kompletu pięciu osób brakowało im jednej.


— Podczas kursów zawodowych poznaliśmy Stanisława Stankiewicza, dołączył do nas — mówi Paweł Woźny. — Nasza firma jest prawie rodzinna, więc nazwaliśmy ją Fam- bud.

Niełatwa droga
Starania o założenie spółdzielni trwały ponad półtora roku.
— Trzeba było opracować statut, biznes plan i wypełnić wiele dokumentów — wylicza pan Paweł. — W grudniu 2009 złożyliśmy wniosek o rejestrację do Krajowego Rejestru Sądowego. W marcu 2010 zostaliśmy zarejestrowani. 


Kolejnym krokiem było staranie się o dotację z PUP.
— Okazało się, że tylko trzy osoby z naszej piątki mogły dostać dotację — opowiada Paweł. — Nie dostaliśmy więc 60 tys. złotych, ale około 40 tys. złotych. Żałuję, że nie dostaliśmy całej kwoty. Musieliśmy wziąć dodatkowo 10 tys. kredytu.
Pierwszym zleceniem Fam-budu jest adaptacja strychu na mieszkanie. 
— Na własnych plecach wnieśliśmy pół tony materiałów i narzędzi — mówią spółdzielcy. — Remont zajął nam dziesięć dni. Gdy tylko będzie to możliwe zakupimy windę do transportu materiałów. To nasze marzenie. 
Fam-bud nie obawia się o zlecenia. 
— Codziennie śledzimy oferty w internecie — mówi pan Paweł. — Niebawem powstanie strona internetowa naszej firmy. Mam nadzieję, że przetrwamy przynajmniej rok. W przeciwnym razie będziemy musieli zwrócić dotację. Mam nadzieję, że firma będzie się rozwijała i przetrwa wiele lat.

Grażyna Wosińska

Jeśli chcesz założyć spółdzielnię socjalną wszelkich informacji udziela Lech Słodownik z Centrum Pracy i Pomocy, przy ulicy Bema 54, pokój 207, tel. 55 236 72 91.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama