Reklama


Nie trzeba widzieć, by tworzyć

. Sztuka, która płynie z serca

10/08/2012 16:25

Każdy może tworzyć sztukę. Każdy może być również jej odbiorcą. Udowadniają to uczestnicy warsztatów arteterapii "Barwa i kształt dotyku". To osoby niewidome i niedowidzące. Jak w takim razie powstają ich dzieła, skąd biorą natchnienie? Z serca - odpowiadają bez zastanowienia.





— W paryskich muzeach odkryłam, że do ekspozycji można wprowadzać zapach. Może też towarzyszyć jej muzyka — mówi Agnieszka Miller, graficzka z Elbląga. — Pomyślałam, że warto stworzyć prace, które byłyby "widoczne" dla osób niedowidzących i niewidomych. One przecież nie mogą odbierać sztuki tak, jak my.


Artystka trafiła do elbląskiego koła Polskiego Związku Niewidomych. Przyniosła ze sobą swoje prace, nawiązujące do pomysłu. Miały one niezwykle wyrazistą fakturę i intensywne barwy.
— Spodobały się, a wśród nas jest całkiem sporo osób zainteresowanych nie tylko odbiorem takich prac, ale i ich tworzeniem — Janina Maksymowicz, prezes koła. 




Tak narodził się kolejny pomysł, aby zorganizować warsztaty arteterapii "Barwa i kształt dotyku". Te właśnie trwają, uczestniczy w nich czterdzieści niewidomych i niedowidzących osób z Elbląga. 
Gdy ich odwiedziliśmy właśnie tworzyli prace z glinki Fimo. Nie ukrywali, że zajęcia bardzo przypadły im do gustu, rozbudziły drzemiące w nich talenty.


— Sama tworzę obrazy z suszonych kwiatów. Tutaj jednak robię coś zupełnie innego. Proszę zobaczyć. Piękne prawda? — pyta Jadwiga Rasmus z Elbląga i pokazuje nam różę wyrzeźbioną w glince. 
Podobne prace wykonują i inni artyści-amatorzy. Zebrane razem stworzą ich wspólne dzieło. Do dyspozycji mają gotowe formy, wzory, prawdziwe rzeźbiarskie narzędzia i oczywiście własną wyobraźnię, a pomysłów im nie brakuje. 


Uczestnicy warsztatów mają jeszcze jedno bardzo ważne zadanie. Muszą stworzyć prace, które będą reprezentowały Elbląg w innych polskich miastach i ideę sztuki otwartej na wszystkich odbiorców. Tak jak zaplanowano na początku.
— Chcę, aby prace stworzone przez uczestników warsztatów i moje własne, zebrane zostały w jedną ekspozycję. Będę z nią jeździła po różnych polskich miastach , promując swój pomysł. Techniki takie jak collage, asemblage wykorzystane po to, aby poszerzyć krąg odbiorców sztuki o osoby niewidome i niewidzące. Chcę, aby ten nurt wypłynął właśnie z Elbląga — mówi artystka. — To będzie sztuka polisensoryczna.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama