Pamięć o tym dniu nigdy nie zniknie — mówi Izabela Godlewska, matka zamordowanego w Gdyni podczas grudniowych wydarzeń 1970 roku elblążanina Zbigniewa Godlewskiego.
Czterdzieści lat temu, 16 grudnia 1970 roku, Elbląg dołączył do strajkujących miast Wybrzeża. Komunistyczna władza zareagowała bardzo brutalnie na protest elblążan. Oficjalnie była jedna ofiara śmiertelna - Marian Sawicz, dwóch mieszkańców Elbląga zginęło też w Trójmieście - Waldemar Rebinin w Gdańsku i Zbigniew Godlewski - w Gdyni.Kalendarium
Bezpośrednim powodem grudniowych protestów była, zapowiedziana 12 grudnia 1970 roku przez komunistycznego przywódcę Polski Władysława Gomułkę, podwyżka cen.
16 grudnia - początek strajku w Elblągu (w tym samym dniu zastrajkowano też w Słupsku).
17 grudnia - najtragiczniejszy dzień grudnia. Wiadukt koło stacji Gdynia-Stocznia okazał się obstawiony wojskiem. Ludziom kazano się rozejść, a potem bez ostrzeżenia otworzono do nich ogień. Padło wielu rannych i zabitych, w tym także kobieta w ciąży. Tego dnia zginął elblążanin Zbyszek Godlewski. Jego ciało niesiono na czele pochodu, który z ul. Czerwonych Kosynierów ruszył do centrum Gdyni.
17 grudnia - w Elblągu strajk objął: Zakłady Przemysłu Drzewnego, Zakłady im. Wielkiego Proletariatu, Zamech, Zakłady Przemysłu Odzieżowego Truso. Strajkowali także pracownicy spółdzielni: Marchlewskiego, Dzierżyńskiego, Buczka i Stylon. W tym dniu w Elblągu władza użyła do walki z robotnikami: 188 ormowców uzbrojonych w pałki oraz 760 żołnierzy elbląskich jednostek, wyposażonych między innymi w 57 wozów bojowych.
18 grudnia - z odsieczą do Elbląga przybyło 69 zomowców z Olsztyna. Doszło do starć przed komitetem PZPR. Przy ulicy 1 Maja zastrzelono Mariana Sawicza. Ranny w szyję został Ryszard Konarczak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!