Reklama

Nie żyje 17-latek z Elbląga. Wypadek czy pobicie?

24/01/2012 19:35

Nieszczęśliwy upadek ze schodów miał być przyczyną śmierci 17-letniego Krzysztofa z Elbląga. Taką wstępną tezę przyjęli policjanci prowadzący sprawę. Z wersją wypadku nie zgadza się brat zmarłego nastolatka. Podejrzewa, że Krzysztof został pobity.

Krzysztof zmarł w miniony weekend, po miesiącu pobytu w szpitalu. Rodzina twierdzi, że 17-latek miał zostać pobity w grudniu podczas imprezy w Pasłęku. Nastolatka znalazł przypadkowy przechodzeń. Nieprzytomny chłopak leżał w krzakach.

Jak wyjaśnia Krzysztof Nowacki, oficer prasowy elbląskiej policji z informacji zebranej od uczestników pasłęckiej imprezy, na której był nastolatek wynika, że spadł on ze schodów.
- Tam było takie zdarzenie, że ten młody mężczyzna spadł ze schodów, z wysokości około dwóch i pół metra. Mogły to więc być obrażenia które powstały w wyniku tego upadku.

Dlaczego nikt z towarzystwa na imprezie nie zajął się chłopakiem?

- O to trzeba by było zapytać tych osób, które z nim były. Z ustaleń dotychczasowego postępowania wiadomo, że chłopak był pijany i po jakimś czasie rozdzielił się z tą grupą osób, z którą wcześniej przebywał - mówi Nowacki.

Z taką wersją nie zgadza się brat nastolatka, 28-letni Piotr Kowalkowski.
- Mnie to się w głowie nie mieści, że ktoś upada ze schodów i nagle jest nieprzytomny. Brat miał na ciele ślady pobicia i poważny uraz głowy, z uszkodzeniem pnia mózgu. Osoby, które razem bawiły się z Krzysztofem nie potrafią dokładnie wyjaśnić co się stało - twierdzi brat chłopaka.

Dziś (24.01) miała być przeprowadzona sekcja zwłok nastolatka. Jej wyniki powinny pomóc dokładnie określić jakie chłopak miał obrażenia i co było przyczyną jego zgonu.


daga

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama