Reklama

"Niech Tusk powie, jak i za co żyć"

13/04/2012 14:29



O reformie emerytalnej rozmawiamy z Janem Fiodorowiczem, przewodniczącym NSZZ "Solidarność" w Elblągu.

— "Solidarność" domagała się referendum w sprawie przedłużenia wieku emerytalnego. Choć wasza akcja zakończyła się niepowodzeniem - bo sejm odrzucił wniosek o referendum - to jednak nie zrezygnowaliście z walki...


— Nie zrezygnowaliśmy i nie zrezygnujemy. Nie możemy zgodzić się ze stanowiskiem rządu, który chce wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat - i to dla wszystkich, zarówno mężczyzn jak i kobiet. Przecież to absurd. Proszę wyobrazić sobie na przykład 67-letnią suwnicową, 67-letnią pielęgniarkę, czy będącą w tym samym wieku sprzedawczynię w sklepie. Uważamy, że państwo nie ma prawa tak drastycznie - w przypadku kobiet aż o siedem lat - wydłużać wieku emerytalnego.



— Koalicja zapowiada szybką ścieżkę legislacyjną dla tej uchwały. Ma być podobno głosowana jeszcze w maju.


— Tak. Tusk chce zdążyć przed Euro 2012. Nie wiem, czy zdąży, bo przecież najpierw tę uchwałę powinna przegłosować Rada Ministrów.



— Z tym chyba nie będzie problemu?


— Z tym nie, ale, powtarzam, żądamy, by uchwala trafiła do nas do konsultacji. Przyjrzymy się jej. Zbadamy.



— Co?

— A choćby to, czy nie skierować jej do Trybunału Konstytucyjnego.
To zresztą tylko jedna z dróg. Zakładamy i inne działania zmierzające do zapobieżenia wydłużeniu wieku emerytalnego. Nie wykluczamy protestów pod kancelarią premiera. Chcemy także przyjechać pod siedzibę pana Tuska z bezrobotnymi. Niech wytłumaczy, 18-20-kilkulatkom z jednej strony, a z drugiej ludziom mającym więcej niż 50 lat, jak i za co żyć. Niech nie sprzedaje głodnych kawałków o przechodzących na emeryturę 67-latkach, w sytuacji, gdy tracący prace 50-latkowie nie mają szans na zatrudnienie!



— Uda wam się?



— Musi. Ponad 80 proc. Polaków jest przeciwnych wydłużeniu wieku emerytalnego. To pomysł, który, jeśli zostanie zrealizowany, odbije się niekorzystnie nie tylko na osobach starszych, ale i na młodych. Jak można chcieć wydłużyć wiek emerytalny w sytuacji, gdy, co drugi młody człowiek pozostaje bez pracy!
Powtórzę tu coś co już mówiłem. Jestem związkowcem nie politykiem, nie muszę więc bawić się w dyplomację: wydłużając wiek emerytalny rząd chce sprawić, by wypłacać je jak najkrócej. To ma być sposób na kłopoty Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, i nie tylko ZUS. My się z taką filozofią i takim działaniem nigdy nie zgodzimy!

Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama